Narodowy dom w Silverwood nie przetrwał czasów Madame Heleny Wainwright. Za wysokimi żelaznymi bramami i ogrodami rezydencja lśniła w słońcu, ale w środku przypominała pole bitwy. W ciągu kilku miesięcy siedem gospodyń końcowych z pracy, niektóre ze łzami w miejscach docelowych, jedna biegała boso po trawniku w blasku księżyca.
Clara Donovan przybyła, trzymana tylko małą skórzaną pasażerką. Niewielka ilość ponad trzech lat, doświadczyła więcej działania, niż większość ludzi, którzy działają. Jej ośmioletnia córka, Lila, zmagała się z możliwością podłączenia do serca. Rachunki dorosłe, a ta praca była jedyną szansą na utrzymanie rodziny.
Pierwszego ranka związanego z włosami i zaczęło polerować marmurowe podłogi. Szuranie szczotki przerwał ostry odgłos kroków dochodzących z dołu. zadziałała Madame Helena, w jedwabnej szacie nakładającej się na jej figurę, z zimnymi jak zima. zachodzia na Clarę i bez słowa przenoszonego przez wodę.
„To już trzeci raz, kiedy korytarze są zablokowane” – powiedziała Helena charakterystyczna. „Zacznij od nowej”.
Klara przełknęła dumę i pochyliła się, aby ponownie umyć. Z drzwiami kuchennymi szefowej kuchni, pani Whitmore, wyszeptała: „Ona nie wytrzymała długo”. Klara ją usuwała. Już wcześniej pojawił się strachowi na szpitalnych korytarzach, zareagował o życie. Nie była krucha. był cicha jak stal.
Następnego dnia powstało przed dniem, zamiatała podjazd i polerowała szklane drzwi. Kiedy Helena przyszła, woda z cytryną była podana szczegółowo, Klara dokładnie przygotowała tacę i ją podano. Helena wypróbowała i zastosowała się z politowaniem, co oznacza: „Dobrze trafiłeś. Uważaj się za szczęściarę”. Potem potem mała plamę na zlewie. „Plamy dostarczają mnie do szału” – syknęła. Klara wytarła ją do czystej bez sprzeciwu. Helena nawet przewróciła flakon perfum i spoliczkowała Klarę, kiedy go złapała.
„Jesteś niezdarna” – warknęła Helena.
Klara pochyliła się nad głową. „Przepraszam, proszę pani”.
W korytarzu pan Julian Wainwright, właściciel rezydencji, obserwował w milczeniu. Jego kłamstwo było, gdy lekki spokój Klary. Jej wytrwałość go zaniepokoiła, choć nie interweniował.
Trzeciego dnia osobistego zacząłem zauważać. Klara nie płakała, nie krzyczała, nie uciekła. Pracowała miarowo, spokojnie i z cichą determinacją. Helena zintensyfikowała drażliwą. Najpierw zniknęły uniformy Klary, nieznaną jej koszulą nocną. Helena kpiła z niej przed personelem. Klara po prostu do stosowania w bluzce i spódnicy.
„Spałaś w rynsztoku, czy ubrałaś się na kabel?” – zadrwiła Helena.


Yo Make również polubił
Pyszny sposób na utratę wagi Najlepszy domowy napój zapewniający szybkie rezultaty
Wow, smak jest nie do opisania! Jestem gotowa na kolejną rundę gotowania!
MÓJ SYN NAPISAŁ MI SMS-A, ŻEBYM NIE PRZYCHODZIŁ NA ŚWIĘTA. NIE POSŁUCHAŁEM. TEJ NOCY ZNALAZŁEM GO PRZYKRĘCONEGO ŁAŃCUCHEM W JEGO WŁASNEJ SZOPCE — A TO, CO ZROBIŁEM PÓŹNIEJ, STAŁO SIĘ LEGENDĄ ZEMSTY OJCA.
Ciasto ze śliwkami łyżką mieszane