Skórki arbuza, często wyrzucane, są pełne składników odżywczych i można je jeść. Jednym ze sposobów na ich przetworzenie jest karmelizacja skórek w mieszance wody i cukru! Te pożywne przekąski można przechowywać nawet przez miesiąc i używać do ozdabiania koktajli lub deserów.
Arbuzy są gwiazdami lata dzięki swojemu orzeźwiającemu smakowi i wszechstronnej przyjemności. Jednak ich gigantyczne skórki często wypełniają nasze worki na śmieci. Poczekaj, wyrzucasz je? Przestań! Możesz poddać te skórki recyklingowi i stworzyć z nich smaczną przekąskę.
Czy skórki arbuza są dobre do jedzenia?
Skórki arbuza są zaskakująco pożywne i mogą być świetnym dodatkiem do diety. Zawierają witaminy A, B6 i C, a także potas i cynk. Ponadto oferują dużą ilość cytruliny, aminokwasu korzystnego dla zdrowia serca i zmniejszającego ból mięśni. Podczas gdy miąższ arbuza jest słodki i nawilżający, skórka ma łagodny smak, który można przekształcić w różne kulinarne przysmaki. Ponowne wykorzystanie skórki zmniejsza ilość odpadów i dodaje zdrową przekąskę do swojego repertuaru.
Jak poddać recyklingowi skórki arbuza
zobacz kontynuację na następnej stronie


Yo Make również polubił
Zbudowałem imperium warte 8 miliardów dolarów z moim dziadkiem. Na jego pogrzebie moja matka wstała i oświadczyła, że jej nowy mąż przejmie firmę. Odparłem: „To się nie stanie. Teraz to ja jestem właścicielką!”. Krzyknęła: „To wynoś się z naszego domu!”. Tylko się zaśmiałem. Nie miała pojęcia, dziadek zostawił ostatnią kartę w rękawie, co zniweczyło wszystkie jej plany…
Przy obiedzie mama prychnęła: „Twój sukces nic nie znaczy. Anna to jedyna córka, która się liczy”. Spojrzałem na nią spokojnie i powiedziałem: „Więc patrz, jak wykreślam cię z mojego życia na zawsze”. To, co wydarzyło się później, odebrało im mowę.
Na kolacji emerytalnej mojego taty uniósł kieliszek i powiedział: „Tylko dzieci, z których jestem dumny, są naprawdę moje”. Wszyscy klaskali i wiwatowali. Potem spojrzał na mnie i powiedział: „Możesz wyjść”. Powoli wstałam. Ale potem wstał też mój mąż. CO ZROBIŁ DALEJ…
Na przyjęciu z okazji przejścia mojego ojca na emeryturę moje nazwisko zostało pominięte w każdym przemówieniu, ale zapomniał o jednej rzeczy. Nadal po cichu sprzątałem, a potem bez słowa położyłem teczkę na jego biurku. Kilka godzin później zadzwonił mój brat i powiedział: „Jest w swoim pokoju i absolutnie nie chce wyjść”.