Mój syn powiedział: „Czas się wyprowadzić”. Więc sprzedałam dom — podczas gdy on był w pracy.
„Dobrze ci tu było, mamo, ale czas się wyprowadzić.” Powiedział to z taką łatwością, jakby prosił mnie o podanie soli. W jego głosie nie było drżenia, nie było cienia winy