Pobiegłam do męża na salę operacyjną. Nagle pielęgniarka szepnęła mi: „Szybko, proszę pani, schowaj się i zaufaj mi! To pułapka!”. A 10 minut później… Zamarłam, gdy go zobaczyłam. Okazało się, że…
Pędziłam szpitalnym korytarzem, ledwo łapiąc oddech i ściskając torebkę przy piersi. Telefon zadzwonił zaledwie piętnaście minut wcześniej – drżącym głosem oznajmiono mi, że mój mąż, Ethan Ward, spadł ze schodów