Instrukcje:
Rozgrzej piekarnik do 350°F (175°C). Wyłóż foremkę na muffinki papilotkami.
W dużej misce przesiej mąkę, kakao, sodę oczyszczoną, proszek do pieczenia i sól.
W osobnej misce ubij razem cukier granulowany, olej roślinny, jajko i ekstrakt waniliowy, aż do dokładnego połączenia.
Stopniowo dodawaj suche składniki do mokrych, na zmianę z maślanką, zaczynając i kończąc na suchych składnikach. Mieszaj, aż się połączą.
Mieszaj z gorącą wodą, aż ciasto będzie gładkie.
Napełnij każdą papilotkę do muffinek ciastem do około dwóch trzecich.
Piecz w nagrzanym piekarniku przez 18-20 minut lub do momentu, aż wykałaczka włożona w środek babeczki będzie czysta.
Pozostaw babeczki do ostygnięcia w foremce na kilka minut, a następnie przenieś je na kratkę, aby całkowicie ostygły.
Gdy babeczki całkowicie ostygną, użyj małego noża lub wydrążacza do babeczek, aby zrobić mały otwór w środku każdej babeczki.
Napełnij worek cukierniczy z okrągłą końcówką pianką marshmallow. Wyciśnij piankę do środka każdej babeczki, aż będzie pełna. Podgrzej
śmietanę kremówkę w małym rondelku, aż zacznie wrzeć. Zdejmij z ognia i wlej ją na czekoladowe chipsy w żaroodpornej misce. Odstaw
mieszankę na 1-2 minuty, a następnie mieszaj, aż będzie gładka i kremowa, aby zrobić czekoladowy ganache.
Zanurz wierzch każdej babeczki w czekoladowym ganache, pozwalając, aby nadmiar spłynął.
Umieść babeczki na kratce ustawionej nad blachą do pieczenia, aby zebrać wszelkie krople. Odstaw ganache na około 10 minut.
Gdy ganache stężeje, użyj niewielkiej ilości pozostałego ganache, aby wycisnąć kultowe zawijasy na wierzchu każdej babeczki.
Odczekaj, aż babeczki całkowicie stężeją przed podaniem.
Ciesz się domowymi babeczkami Hostess i rozkoszuj się nostalgią tego klasycznego przysmaku! 🌟

Babeczki domowej roboty
zobacz więcej na następnej stronie
Reklama

Yo Make również polubił
O drugiej w nocy mój telefon się rozświetlił. SMS od syna: „Mamo… wiem, że zapłaciłaś dziesięć milionów za ten dom, ale moja teściowa nie chce cię widzieć na urodzinach dziecka”. Długo wpatrywałam się w wiadomość. Odpisałam tylko: „Rozumiem”. Ale tej nocy zdałam sobie sprawę, że już dość wycierpiałam. Wstałam, otworzyłam sejf i wyciągnęłam dokumenty, które trzymałam w ukryciu przez trzy lata. Potem wykonałam swój ostatni ruch. Kiedy wschodził wschód słońca… wszyscy byli oszołomieni tym, co się stało – a mój syn był najbardziej zszokowany.
Na eleganckiej kolacji mój zięć pociągnął córkę za włosy, bo zamówiła „niewłaściwe” wino. Jego ojciec klasnął i powiedział: „Ona musi znać swoje miejsce”. Moja córka płakała cicho, zbyt przerażona, by się ruszyć. Wstałam, a moje lata dbania o spokój legły w gruzach. Nie krzyczałam. Zamiast tego zrobiłam coś, co uciszyło całą restaurację i raz na zawsze położyło kres jego kontroli…
We wtorek przed Świętem Dziękczynienia o 23:51 mój ojciec — Arthur Hayes, dyrektor generalny stuletniego bostońskiego wydawnictwa, którego nazwisko wyryte jest w kamieniu — wysłał mi jednego SMS-a, w którym wykluczył mnie z rodzinnego funduszu powierniczego. Nie miał pojęcia, że podczas gdy on wydziedziczał swoją „nieudaną” córkę, ja przez pięć lat potajemnie podtrzymywałem przy życiu całe jego dziedzictwo za pomocą własnych pieniędzy.
Przepis na faszerowane Cutlet de Volaille – Polish Kotlet With Herb Butter