Życie tej matki rozpadło się, gdy jej dziesięcioletnie córki bliźniaczki zniknęły bez śladu.
Stało się to pewnego deszczowego czerwcowego wieczoru w 2002 roku – po prostu wysłała je do sklepu po chleb i mleko, jak robiła to już dziesiątki razy wcześniej. Dziewczynki nigdy nie wróciły.
Matka szukała ich całą noc, potem całe miasto szukało przez miesiąc – policja, sąsiedzi, wolontariusze, psy. Ale to było tak, jakby ktoś wymazał bliźnięta z istnienia. Ani śladu. Żadnych ubrań. Żadnych świadków. Tylko cisza i ból.
Mijały lata. Z każdym dniem nadzieja gasła, ale kobieta kontynuowała poszukiwania – pisała w gazetach, tworzyła strony w internecie, sprawdzała każdy raport donoszący o odnalezieniu dzieci.
Podróżowała nawet do różnych krajów — wszystko na próżno.


Yo Make również polubił
Nadciśnienie tętnicze powoduje zmęczenie i bóle głowy: 9 objawów, których nie należy przegapić
Kiedy weszłam na salę sądową, moja mama przewróciła oczami z obrzydzeniem, a tata spuścił wzrok. Nagle sędzia zamarła, pochylił się do przodu i wyszeptała: „Czekaj… Czy to naprawdę ona?”. Cała sala ucichła. NIE MIALI POJĘCIA, KIM JESTEM, DOPÓKI…
Telefon mojego taty rozświetlił się czatem grupowym o nazwie „Prawdziwa Rodzina”. Otworzyłem go — 750 tysięcy dolarów dzielono między moich braci, a ostatnia wiadomość taty brzmiała: „Nie wspominaj o tym Bethany. Tylko zrobi awanturę”. WIĘC TO ZROBIŁEM.
„Nawet chodzić nie potrafisz!” — szydził mężczyzna, stojąc obok swojej żony… i ciężarnej kochanki.