Córka zabrała mnie do spa i powiedziała: „Mamo, to mój prezent. Jutro się zrelaksuj”. Tam recepcjonistka złapała mnie za ramię i szepnęła: „Nie ufaj jej. To pułapka”. Wybiegłam więc tylnymi drzwiami. Kiedy wróciłam do domu, czekała na mnie niespodzianka, która zmroziła mi krew w żyłach…
Moja jedyna córka, Olivia, zabrała mnie do najwspanialszego spa w Atlancie, obiecała mi dzień rozpieszczania i relaksu, a wszystko to było tylko ustawką, żebym podpisała akt własności mojego domu, mojego