Zapinałam płaszcz, żeby iść na pogrzeb męża, kiedy mój wnuk wpadł do garażu, blady jak ściana. „Babciu, nie odpalaj samochodu! Proszę, nie odpalaj!”
W tym momencie zimny wiatr wpadł do pustego garażu za nimi, jakby potwierdzając, że niemal wydarzyło się coś przerażającego i realnego. Prawda jeszcze nie wyszła na jaw, ale Helen już