Na godzinę przed ślubem mojej bratowej zaczęłam rodzić, ale teściowa wzięła mój telefon i zamknęła mnie w łazience, mówiąc, żebym „była cicho”, żeby nie rozpraszać panny młodej. Kiedy obudziłam się w szpitalnym łóżku, błagała mnie, żebym nie wnosiła pozwu. Wtedy wszedł mój mąż i to oznajmił, a jej twarz zbladła i zaczęła drżeć.
Nazywam się McKenna i zaledwie godzinę przed ślubem mojej szwagierki zaczęłam rodzić. Moja teściowa, Doris, zabrała mi telefon, zamknęła mnie w łazience i kazała trzymać to w sobie, żebym nie