Ciotka zaśmiała się przy obiedzie: „Więc po prostu pracujesz w biurze?”. Upiłem łyk wina. „Zajmuję się tajnymi operacjami”. Zadrwiła. „Jasne, kochanie. Kryptonim?”. Powiedziałem: „Wyrocznia-Dziewiątka”. Jej syn, żołnierz Navy SEAL, zbladł. „Mamo… Przestań gadać. – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Ciotka zaśmiała się przy obiedzie: „Więc po prostu pracujesz w biurze?”. Upiłem łyk wina. „Zajmuję się tajnymi operacjami”. Zadrwiła. „Jasne, kochanie. Kryptonim?”. Powiedziałem: „Wyrocznia-Dziewiątka”. Jej syn, żołnierz Navy SEAL, zbladł. „Mamo… Przestań gadać.

„Co? Mówię tylko, że Sandra ma dobrą, bezpieczną pracę. Nie ma w tym nic złego”.

Mógłbym ją wtedy poprawić. Mógłbym wyjaśnić, że moje trzy ostatnie misje zaprowadziły mnie do miejsc, gdzie jedna zła decyzja oznaczała powrót do domu z workami na zwłoki. Mógłbym szczegółowo opisać operacje, które zaplanowałem i przeprowadziłem, informacje wywiadowcze, które zapobiegły atakom, sieci, które starannie rozmontowałem kawałek po kawałku.

Zamiast tego wziąłem kolejny łyk wina.

„Robię to, do czego mnie wyszkolono” – powiedziałem.

„I jesteś w tym naprawdę dobra, jestem pewna”. Uśmiech Marjgery był pobłażliwy, taki, jaki daje się dziecku, które narysowało ładny obrazek. „Nathan opowiedział mi o niektórych swoich misjach. A właściwie o tym, co może mi powiedzieć. Brzmi to absolutnie przerażająco. Cieszę się, że nie musisz się zmagać z takim stresem”.

Nathan patrzył teraz na matkę z czymś bliskim niepokoju. Wiedział. Absolutnie wiedział. I próbował dać jej znak, żeby przestała.

Ale Marjorie Bennett nigdy nie była dobra w czytaniu w salach.

„Stres w mojej pracy jest inny” – powiedziałem. „Bardziej analityczny”.

„Dokładnie. Praca umysłowa, a nie fizyczne zagrożenie. Znacznie bardziej do ciebie pasuje.”

Moja matka wydała z siebie cichy dźwięk, coś pomiędzy kaszlem a protestem. Wiedziała więcej niż Marjorie, choć nie wszystko. Poświadczenia bezpieczeństwa tworzą w rodzinach dziwne granice – niewidzialne mury, przez które informacje przestają płynąć.

Spojrzałem na Nathana. Pokręcił lekko głową, gestem tak subtelnym, że jego matka by go nie zauważyła. Ostrzeżenie, a może prośba.

„Jak długi jest twój urlop?” zapytałem, zmieniając temat z płynnością kogoś, kto zignorował tysiące pytań w pokojach przesłuchań.

„Dwa tygodnie” – powiedział z wyraźną ulgą w głosie. „A potem powrót do Wirginii”.

„Nadal w Little Creek?”

„Tak. Treningi mnie zajmują.”

Marjorie się zaśmiała.

„W przeciwieństwie do kalendarza Sandry. Założę się, że mógłbyś wziąć urlop, kiedy tylko byś chciał.”

„Właściwie tempo operacji jest teraz dość wysokie” – powiedziałem. „Średnio pracuję siedemdziesiąt godzin tygodniowo”.

„Ale co robisz?” Marjorie pochyliła się do przodu. „Poważnie, co robisz cały dzień? Nathan ciągle trenuje, rozmieszcza się, naraża się na niebezpieczeństwo. Jak wygląda twój typowy dzień?”

Pytanie nie wynikało z niewinnej ciekawości. To było wyzwanie owiane troską, mające na celu udowodnienie jej racji. Widziałem tę technikę przesłuchania stosowaną przez amatorów, którzy myśleli, że są subtelni. Na mnie nigdy nie działała.

„Nie mogę omawiać szczegółów operacyjnych” – powiedziałem.

„Widzisz, właśnie tego nie rozumiem. Nathan też nie może mówić o swoich misjach, ale widzimy rezultaty – medale, odznaczenia. Nigdy nie widziałem cię w mundurze. Ani razu przez ile lat?”

„Osiemnaście” – poprawiłam. „A moja praca nie cieszy się publicznym uznaniem”.

„Wygodnie” – powiedziała, wciąż się uśmiechając.

Knykcie Nathana pobielały, gdy trzymał nóż.

„Mamo, powinnaś to zostawić.”

„Dlaczego? Po prostu ciekawi mnie, co robi moja siostrzenica. Służy w Siłach Powietrznych od prawie dwóch dekad, a ja nadal nie wiem, na czym polega jej praca. Nie wydaje ci się to dziwne?”

„Nie” – odparł Nathan beznamiętnie. „Nie ma”.

„Cóż, mnie się to podoba. Niektórzy ludzie zajmują się prawdziwym niebezpieczeństwem, prawdziwymi operacjami. Inni przekładają papiery i sprawiają wrażenie, że to ważniejsze, niż jest w rzeczywistości”.

W pokoju zapadła cisza. Nawet moja matka, która zazwyczaj odgrywała rolę rozjemcy, wydawała się sparaliżowana.

Ostrożnie odstawiłem kieliszek z winem, upewniając się, że nie wydał żadnego dźwięku uderzając o drewno.

„Prowadzę operacje wywiadowcze” – powiedziałem spokojnym i profesjonalnym głosem. „Papierkowa robota jest jedynie dodatkiem do faktycznej pracy nad misją”.

„Wywiad”. Ton Marjgery nadał temu słowu osobliwy wydźwięk. „Więc czytasz raporty, analizujesz dane. Tymczasem Nathan wyskakuje z helikopterów i przelatuje przez budynki”.

„Różne misje wymagają różnych kompetencji” – powiedziałem. „Społeczność operacji specjalnych w dużej mierze polega na wsparciu wywiadowczym, aby być skutecznym”.

„Wspierać” – powtórzyła Marjorie. „Dokładnie. Wspierać prawdziwych operatorów. O to mi chodzi. Wspierasz ludzi takich jak Nathan, którzy naprawdę wykonują niebezpieczną robotę”.

Głos Nathana rozległ się przez stół.

„Mamo, przestań.”

„Co? Komplementuję jej rolę pomocniczą.”

„Ośmieszasz się.”

Marjorie mrugnęła, najwyraźniej nie spodziewając się, że jej syn zareaguje.

„Po prostu szczerze mówię o różnicy między rolami bojowymi a pracą biurową”.

„Nie wiesz, o czym mówisz” – powiedział Nathan.

„Wiem, że mój syn jest żołnierzem Navy SEAL, który ryzykuje życie, a moja siostrzenica pracuje w biurze”.

Mogłem to tak zostawić. Chyba powinienem. Pozwól Nathanowi zająć się nieporozumieniem z matką, a ja wycofam się z sytuacji z nienaruszonym pozwoleniem.

Ale osiemnaście lat subtelnego lekceważenia narastało w moich zębach, a uśmiech Marjgery zmienił się z protekcjonalnego w triumfalny.

„Nie pracuję w biurze” – powiedziałem cicho. „Zarządzam operacjami. Czarnymi operacjami. Takimi, które nie trafiają do wiadomości, bo nie mogą”.

Marjorie się zaśmiała.

„Och, Sandro. Jestem pewien, że to, co robisz, jest bardzo ważne. Jaki jest twój kryptonim?”

– zapytał nagle Nathan.

Jego matka zmarszczyła brwi.

“Co?”

„Jeśli prowadzi operacje, ma kryptonim. Jaki on jest?”

Zrozumiałem, że dawał mi wyjście – szansę na złagodzenie sytuacji poprzez pozostanie niejasnym.

Jednak wyraz twarzy Marjgery zmienił się z protekcjonalnego na jawnie kpiący i coś we mnie podpowiadało, że zasłużyła na prawdę.

„Oracle 9” – powiedziałem.

Nathan zamarł. Jego twarz tak szybko zbladła, że ​​przez chwilę martwiłem się o jego ciśnienie. Widelec w jego dłoni z brzękiem upadł na talerz.

„Mamo” – powiedział, a jego głos ledwie brzmiał głośniej niż szept. „Przestań natychmiast mówić”.

Ale Marjorie już się śmiała i nie zauważyła zmiany w zachowaniu syna.

„Oracle 9. Mamo, proszę.”

Głos Nathana brzmiał tak, jak nigdy wcześniej.

Strach.

„Co? To śmieszne. Sandra siedzi tu i udaje, że jest jakąś…”

„Ona przewyższa wszystkich przy tym stole” – powiedział Nathan. „Każdego, z kim kiedykolwiek służyłem. Każdego, z kim kiedykolwiek będę służył. Mamo, musisz natychmiast przestać mówić”.

Śmiech Marjgerie zamarł jej w gardle. Spojrzała to na Nathana, to na mnie, a pewność siebie zastąpiła konsternacja.

„O czym mówisz?”

Ręce Nathana lekko się trzęsły. Zauważyłem to, bo zauważam wszystko.

„Oracle 9 to nie kryptonim. To znak wywoławczy. To znaczy, że prowadzi operacje wywiadowcze na poziomie teatru działań. To znaczy, że prawdopodobnie ma uprawnienia wyższe niż mój dowódca. To znaczy…” Urwał, przecierając twarz dłonią. „Mamo, nawet nie mogę ci powiedzieć, co to znaczy, bo nie mam uprawnień, żeby wiedzieć, czym ona się właściwie zajmuje”.

„To absurd. To moja siostrzenica. Znam ją od urodzenia.”

„Jestem twoim synem i mówię ci, żebyś przestał.”

Głos Nathana stał się teraz twardy, ton, którego zapewne używał, zwracając się do podwładnych, którzy zamierzali zrobić coś katastrofalnie głupiego.

“Proszę.”

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Zagadka: Ta kobieta urodziła się w 1975 roku

Bo w rzeczywistości nigdzie nie jest powiedziane, że „1975” to rok. To tylko interpretacja… i wszystko od niej zależy. Jakie ...

Babeczki owsiane z jabłkami, marchewką i ricottą

20 g skrobi kukurydzianej 30 g cukru z kwiatów kokosa 1 łyżeczka proszku do pieczenia Do dekoracji Kwiaty migdałów (opcjonalnie) ...

Miękki Piernik à la Michalak:

Kontynuuj przepis na następnej stronie. 1. Rozgrzej piekarnik: Rozgrzej piekarnik do 160°C (320°F). 2. Podgrzej mokre składniki: W rondlu podgrzej ...

Stał się agresywny w naszą rocznicę – i zostawiłam mu rachunek, którego nigdy nie zapomni

Przygotowywałam się godzinami – delikatnie kręcone włosy, nieskazitelny makijaż, pachnące, drogie perfumy, które przyciągały uwagę wszystkich. Wślizgnęłam się w głęboką, ...

Leave a Comment