W audytorium uczniowie siedzieli z szeroko otwartymi oczami, gdy motocykliści opowiadali o znęcaniu się, samobójstwach i stracie. Sam opowiedział historię Mikeya. Inni podzielili się swoimi. Kobieta o imieniu Angel opowiedziała o swojej córce, Emmie, która odebrała sobie życie w wieku szesnastu lat po nieustannym nękaniu w internecie.
Uczniowie jeden po drugim zaczęli zabierać głos. Niektórzy przyznawali, że wiedzieli, że Mikey cierpi, ale milczeli ze strachu. Popłynęły łzy. Dotarły do nich olśnienia.
Później wszyscy czterej chłopcy próbowali uciec, ale Sam ich powstrzymał.
„Będziemy obserwować” – powiedział.
Historia trafiła na pierwsze strony gazet. Wizyta motocyklistów stała się katalizatorem. W pobliskich okręgach szkolnych wprowadzono programy antyprzemocowe. Dyrektor Davidson zrezygnował ze stanowiska. Nowy dyrektor wprowadził realne zmiany.
Rzuciłam pracę. Nie mogłam posprzątać korytarzy, gdzie cierpiał Mikey. Sprzedałam nasz dom i ufundowałam stypendium jego imienia dla młodych artystów.Tylko w celach ilustracyjnych.
Czasami jeżdżę teraz z Steel Angels. Sam mnie nauczył. Nie jestem urodzonym motocyklistą, ale bywam na pogrzebach, dla pogrążonych w żałobie rodzin, dla dzieci takich jak Mikey. Na niedawnym pogrzebie ojciec zapytał: „Jesteś tu dla mojego syna?”. Skinąłem głową. „Wszyscy jesteśmy”.
Kiedy teraz rozbrzmiewa grzmot, myślę o Mikeyu. Myślę o wszystkich dzieciach, które potrzebowały kogoś, kto by je wysłuchał. Nie możemy ich przywrócić do życia – ale może przy odrobinie hałasu uda nam się uratować następne.
I to jest coś, dla czego warto jechać.


Yo Make również polubił
Ziemniaki z serem: pyszny dodatek do spróbowania
Wsyp ten składnik do wiadra, a Twoja podłoga pozostanie czysta przez cały tydzień.
Wypalasz całą paczkę papierosów? Zobacz, ile zapłacisz teraz i w przyszłości
Przepis na sałatkę z jarmużu z KFC