Skurcz zaczął się około trzeciej po południu. Ostry, palący ból promieniował przez brzuch, a każda fala była silniejsza od poprzedniej. Zacisnęłam dłonie na kuchennym blacie, moje kostki pobielały na marmurowej powierzchni, a na czole perlił mi się pot.
„ Travis !” zawołałam z napięciem w głosie. „Travis, muszę jechać do szpitala. Dzieci się rodzą”.
Mój mąż wyszedł z salonu, gdzie oglądał telewizję z rodzicami. Byłam w trzydziestym ósmym tygodniu ciąży bliźniaczej i od tygodni miałam skurcze Braxtona-Hicksa, ale to było zupełnie inne uczucie. To był prawdziwy poród i każdy instynkt w moim ciele krzyczał, że coś jest nie tak.
Travis chwycił kluczyki do samochodu z haczyka przy drzwiach. Na moment ogarnęła mnie fala ulgi. Pomimo wszystkiego, przez co jego rodzina mnie zgotowała w czasie ciąży, na pewno teraz się odezwie. Na pewno rozumiał powagę sytuacji. „Chodźmy” – powiedział, sięgając po moje ramię.
Zrobiliśmy dokładnie trzy kroki w stronę garażu, zanim głos jego matki przeciął powietrze niczym nóż. „ Dokąd ty chcesz iść? ” – zapytała Deborah , stając między nami a drzwiami. Za nią młodsza siostra Travisa, Vanessa , uśmiechnęła się krzywo, obracając na palcu swoją designerską torebkę. „Zamiast tego, zabierz mnie i swoją siostrę do galerii handlowej. Wyprzedaż w Nordstromie kończy się dzisiaj, a ja absolutnie muszę mieć tę torebkę, którą ci pokazałam”.
Patrzyłam na nią z niedowierzaniem, gdy zaczął narastać kolejny skurcz. „Deborah, rodzę. Bliźniaki…”
„Och, proszę” – machnęła lekceważąco ręką. „Matki rodzące po raz pierwszy zawsze przesadzają. Mój poród Travisa trwał szesnaście godzin. Masz mnóstwo czasu”.
Travis patrzył to na matkę, to na mnie, poruszając szczęką. Serce mi zamarło, gdy rozpoznałam wyraz jego twarzy. Po trzech latach małżeństwa znałam to spojrzenie. Zamierzał ugiąć się pod jej żądaniami. „Travis” – wyszeptałam, ściskając go za ramię. „Proszę, coś jest nie tak”.


Yo Make również polubił
W noc poślubną, widząc mojego męża „tam na dole”, zadrżałam i zrozumiałam, dlaczego rodzina mojego męża dała mi willę nad jeziorem wartą około miliona dolarów, abym mogła poślubić tak biedną dziewczynę jak ja.
Zrobiono ciasto makowe
Babcine plasterki orzechów, moje ulubione plasterki NIESAMOWICIE proste i pyszne
Mój syn wysłał TYLKO JEDNĄ wiadomość: „Przepraszam, mamo, to eleganckie wydarzenie, więc Melissa nie chce, żebyś tam była…” —