Ale kiedy naprawdę powinniśmy się martwić?
Są jednak pewne sytuacje, w których widocznych żył nie należy lekceważyć. Oto objawy, których nie należy ignorować:
Brak oczywistej przyczyny: Nie schudłaś ani nie zmieniłaś swojej rutyny, a mimo to… Twoje żyły nagle się uwypuklają? Wymaga to natychmiastowej konsultacji.
Ból, gorączka lub obrzęk: Te objawy mogą wskazywać na stan zapalny lub zaburzenia krążenia. W niektórych rzadkich przypadkach może to nawet wskazywać na zapalenie żył, które należy natychmiast zbadać. Twarde lub kręte żyły: Jeśli wyglądają jak pomarszczone, może to być oznaką żylaków lub powierzchownego zakrzepowego zapalenia żył (niewielki skrzep na powierzchni).
Zmiany na otaczającej skórze: Swędzenie, nietypowe kolory, małe owrzodzenia… mogą one wskazywać na przewlekłą niewydolność żylną.
Widoczne żyły na tułowiu lub brzuchu: Zdarza się to rzadziej, ale jeśli pojawiają się bez wyraźnego powodu, najlepiej je sprawdzić. Niektóre schorzenia wewnętrzne, takie jak choroby wątroby, mogą się w ten sposób objawiać.
Właściwy odruch: słuchaj swojego ciała, bez przesadnej reakcji.
Powiedzmy sobie jasno: w zdecydowanej większości przypadków widoczne żyły nie są ani niebezpieczne, ani powodem do niepokoju. Jeśli jednak towarzyszą im inne objawy (zmęczenie, obrzęk, ból itp.), zaleca się konsultację lekarską. Czasami wystarczy proste badanie, aby Cię uspokoić.
A jeśli chodzi wyłącznie o względy estetyczne, wiedz, że istnieją delikatne rozwiązania: kremy poprawiające krążenie, masaże nawilżające, dyskretne pończochy uciskowe, a w razie potrzeby nawet zabiegi laserowe w gabinecie.
Twoje ciało Ci to mówi: to od Ciebie zależy, czy będziesz słuchać go delikatnie… i bez zbędnej paniki!


Yo Make również polubił
Kiedy moja mama po raz pierwszy miała problemy z nogami, do dziś pamiętam lekkie skrzypienie jej krzesła przy oknie.
Ledwo postawiłam bagaże w domku, gdy zadzwoniła moja synowa. „Jedziemy… z dwudziestoma członkami rodziny. Przygotujcie wszystko na nasz dwutygodniowy pobyt”. Uśmiechnęłam się do siebie… i zaczęłam planować kolejny ruch.
Kiedy mój mąż zostawił mnie dla swojej współpracowniczki, złamał serce nie tylko mi… ale także naszej córce Emmie.
Przy obiedzie mama prychnęła: „Twój sukces nic nie znaczy. Anna to jedyna córka, która się liczy”. Spojrzałem na nią spokojnie i powiedziałem: „Więc patrz, jak wykreślam cię z mojego życia na zawsze”. To, co wydarzyło się później, odebrało im mowę.