Kiedy zaczęłam rodzić, rodzice odmówili zabrania mnie do szpitala. „Przymiarka sukni ślubnej twojej siostry jest ważniejsza” – powiedzieli. Zadzwoniłam więc sama po Ubera, gdzie urodziłam na tylnym siedzeniu. Kilka dni później mieli czelność zapytać, czy mogą zobaczyć moje dziecko. – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Kiedy zaczęłam rodzić, rodzice odmówili zabrania mnie do szpitala. „Przymiarka sukni ślubnej twojej siostry jest ważniejsza” – powiedzieli. Zadzwoniłam więc sama po Ubera, gdzie urodziłam na tylnym siedzeniu. Kilka dni później mieli czelność zapytać, czy mogą zobaczyć moje dziecko.

Zacisnęłam zęby, by stłumić kolejną falę bólu, mocniej ściskając krzesło. „Wiem, ale to się dzieje teraz. Skurcze są coraz bliżej. Muszę jechać do szpitala”.

Przez chwilę nikt się nie odzywał. Potem Isabelle prychnęła, kręcąc głową. „Mamo, nie mamy teraz na to czasu. Przymiarka sukni jest za godzinę. Już jesteśmy w tyle”.

Mama skinęła głową na znak zgody, pocierając skronie. „Ma rację, Clarice. To ważny dzień dla Isabelle. Mieliśmy to spotkanie umówione od miesięcy”.

„Zaraz dosłownie będę rodzić” – powiedziałam podniesionym głosem. „Muszę jechać do szpitala!”

Mój ojciec w końcu się odezwał, jego głos był spokojny i obojętny. „Zadzwoń po taksówkę, jeśli naprawdę uważasz, że to takie pilne”. Nie, zawieziemy cię . Nie, chodźmy już . Tylko tyle. Zadzwoń po taksówkę. Jakbym był jakimś nieznajomym z ulicy.

Trzęsłam się, i to nie tylko z bólu.

Moja matka znów westchnęła, tym razem z irytacją. „Clarice, przestań robić z tego całą sprawę. Dasz radę. Pierwszy poród trwa godzinami. Masz czas. Musimy się dziś skupić na twojej siostrze”.

Spojrzałem na całą trójkę: na ojca, który skrzyżował ramiona i wyglądał na znudzonego; na matkę, która kręciła głową, jakby była mną zawiedziona; na Isabelle, która patrzyła na mnie, jakbym rujnował jej najważniejszy dzień w życiu.

Nie odezwałem się ani słowem. Odwróciłem się, chwyciłem telefon i zamówiłem Ubera. Zanim kierowca przyjechał, byłem już zgięty wpół, ledwo zszedłem po schodach na werandę. Rodzice nie poszli za mną. Nawet się nie pożegnali.

Wdrapałam się na tylne siedzenie, ledwo mrucząc „szpital”, zanim dopadł mnie kolejny skurcz. Kierowca, starszy mężczyzna o życzliwych oczach, spojrzał na mnie w lusterku wstecznym. „Proszę pani, czy pani…”

Kolejny skurcz, silniejszy, gorszy. Odeszły mi wody. Wtedy spanikował i sięgnął po telefon. „Mogę zjechać na pobocze i zadzwonić po karetkę…”

Ale było za późno. Ból był nieustępliwy, nie do zniesienia. Świat się zamazał. I wtedy, tak po prostu, stało się. Maleńkie, wiercące się, płaczące dziecko na tylnym siedzeniu Ubera. Nie miałam nawet siły płakać.

Kierowca zawiózł mnie do szpitala. Pielęgniarki otoczyły mnie natychmiast po przyjeździe. Wiedziałam tylko, że trzymam w ramionach moje dziecko i po raz pierwszy w życiu nie jestem sama.


Spędziłam dwa dni w szpitalu. Mój syn, na szczęście, był zdrowy, idealny. Rodzice nie dzwonili. Isabelle nie odwiedziła. Ani jednego SMS-a, ani jednej wiadomości głosowej. Nic.

A potem, trzeciego dnia, pojawiła się moja mama. Trzymała w rękach małego pluszowego zwierzaka, z twarzą starannie spokojną. Uśmiechała się, jakby nic się nie stało, jakby nie zostawiła mnie samej, żebym rodziła na tylnym siedzeniu samochodu.

„Chcieliśmy przyjechać wcześniej” – powiedziała – „ale wiesz, jak szalone są sprawy z organizacją ślubu Isabelle”.

Wpatrywałam się w nią, zbyt wyczerpana, by poczuć choćby złość. Zrobiła krok naprzód, sięgając w stronę łóżeczka. „Mogę go potrzymać?”

Wziąłem głęboki oddech, patrząc na mojego synka, maleńką, ciepłą, idealną istotkę w moich ramionach. Potem spojrzałem na nią i powiedziałem spokojnym głosem: „Straciłaś tę szansę. Tak jak ja tęskniłem za twoim wsparciem”.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Jak przygotować smaczne kandyzowane plasterki pomarańczy bez cukru

Instrukcje: 1. Przygotowanie pomarańczy: Najpierw dokładnie umyj pomarańcze pod bieżącą wodą, aby usunąć wszelkie zabrudzenia lub pozostałości pestycydów. Upewnij się, ...

Zawsze wyłączaj Wi-Fi i Bluetooth w swoim smartfonie, gdy śpisz. Oto dlaczego!

Ciąg dalszy na następnej stronie Tak, wszyscy wiemy, że Wi-Fi jest świetne, szybkie i bardzo wygodne. Ale wielu ekspertów na ...

Tarta z Kremem Kokosowym – Przepis na Wyjątkowy Deser

W międzyczasie przystąp do przygotowania kremu kokosowego. Wlej mleko oraz mleczko kokosowe do rondelka i podgrzewaj na średnim ogniu, aż ...

„Wracaj do swoich. Mam nadzieję, że nie zamarzniesz na śmierć!” – krzyknął mój mąż, zamykając mnie na ulicy w środku zimy, ubraną jedynie w cienką koszulę nocną.

Witamy w Betty's Stories. Codziennie dzielę się tu nowymi historiami z życia i byłabym bardzo wdzięczna, gdybyś zasubskrybował i polubił ...

Leave a Comment