Łzy w deszczu: Wyznanie męża podczas pożegnania żony – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Łzy w deszczu: Wyznanie męża podczas pożegnania żony

Próbowali ponownie. I ponownie.

To było tak, jakby trumna wrosła w ziemię. Żyły napięły się, ręce się trzęsły, twarze poczerwieniały z wysiłku – ale trumna nie chciała się ruszyć.

Starszy mężczyzna w tłumie wyszeptał to, co wielu już myślało: „Nie jest gotowa do odejścia”.

Powietrze stawało się coraz cięższe. Deszcz nie ustawał. Szaman, stojący nieopodal, podszedł i delikatnie powiedział: „Otwórzcie trumnę. Ona wciąż ma coś do powiedzenia”.

Ostatnia Wiadomość
Powoli odsunięto zasuwkę i ostrożnie uniesiono wieko.

Wzdychający krzyk przetoczył się przez tłum.

Twarz Eleny, choć spokojna, wciąż nosiła świeże smugi łez. Jej przymknięte oczy wyglądały, jakby właśnie płakały. Ten widok rzucił na kolana nawet najsilniejszych.

Pani Helen podbiegła do synowej, a łzy spływały jej po twarzy, gdy ściskała dłoń Eleny.

„Eleno, moje kochane dziecko… jeśli wciąż masz coś w sercu, proszę, daj nam znać. Nie noś tego ze sobą. Proszę, przemów do nas…”

Nastąpiła cisza. Taka cisza, która ściska duszę.

A potem rozległ się cichy szloch.

To był Louis – mąż Eleny. Upadł na ziemię, zakrywając twarz, a jego ciało drżało z emocji. Jego krzyki były surowe, głębokie, pełne czegoś więcej niż żalu. Pani Helen odwróciła się do niego, zdezorientowana, z bijącym sercem.

„Louis” – wyszeptała – „wiesz, dlaczego płakała?”

Louis powoli uniósł głowę. Twarz miał przemoczoną – nie tylko od deszczu, ale i żalu. Jego głos był słaby, łamiący się pod ciężarem prawdy.

„To ja. To ja byłem powodem, dla którego nie mogła odpuścić”.

Tłum zamarł.

Louis kontynuował, każde słowo niczym nóż w powietrzu. „Dowiedziała się, że mam kogoś innego. Powiedziałem jej, że to koniec. Przysięgam, że to nic nie znaczy. Ale tej nocy… płakała w milczeniu. Nie powiedziała ani słowa. Trzymała się tylko za brzuch i szlochała. Potem zaczął się ból…”

Zamilkł, z trudem łapiąc oddech podczas wyznania.

„Zawiozłem ją do szpitala. Ale było za późno. To ja to zrobiłem. To ja sprawiłem jej ból. To ja ją złamałem”.

Na dziedzińcu panowała cisza, zakłócana jedynie odgłosem nieustającego deszczu i bolesnym szlochem Louisa.

Wołanie o przebaczenie

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Sernik 10-minutowy, najstarszy przepis babci

Instrukcje: Rozgrzej piekarnik do 180°C (350°F). Połącz mokre składniki: Umieść twaróg, jajko, cukier i cukier waniliowy w dużej misce i ...

Ciasto brzoskwiniowo-czekoladowe

Białka jajek ubić ze szczyptą soli na puszystą pianę. Ciągle ubijając na wysokich obrotach, stopniowo dodajemy cukier. Miksujemy do uzyskania ...

Wiele osób nie wie o raku, który jest bardzo powszechny

Rak prostaty zazwyczaj rozwija się powoli. Bez bólu, bez zauważalnych objawów... Przynajmniej nie na początku. Ta cisza nie pomaga w ...

Pieczę krążki jabłek z 300 ml jogurtu prawie 3 razy w tygodniu

1. Szybkie upieczone krążki jabłek można zrobić w bardzo prosty sposób: do miski wsyp mąkę, dodaj sól, jogurt i jajko, ...

Leave a Comment