W ciągu najbliższych dwóch dni jego firma miała otrzymać naszą oficjalną ofertę przejęcia. Za sześć tygodni, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Trevor będzie dla mnie pracował.
Ale nie skojarzyłam faktów, dopóki nie zadzwoniła mama. Trevor widniał na wszystkich swoich mediach społecznościowych pod nazwiskiem panieńskim mojej siostry, a Ashley tagowała go jako „Trevor”, nie podając nazwiska, chyba że zagłębiło się w jego profil. Nazwisko Morrison. Po prostu nigdy nie poskładałam tych faktów w całość, bo praca i rodzina istniały dla mnie w zupełnie innych światach.
Ironia była niesamowita. Człowiek, który myślał, że zepsuję atmosferę kolacji z okazji Święta Dziękczynienia, miał właśnie oddać całą swoją karierę w moje ręce.
Spędziłem ten wieczór, przeglądając wszystko, co mieliśmy do powiedzenia na temat MedSupply Solutions. Trevor Morrison pracował w firmie od sześciu lat, awansując ze stanowiska sprzedawcy. Jego oceny okresowe były zadowalające – nic spektakularnego, ale też nic niepokojącego. Zarządzał ośmioosobowym zespołem i osiągnął swoje cele w trzech z ostatnich czterech kwartałów. Pod każdym względem był przeciętny.
Spotkanie w sprawie przejęcia zaplanowano na czwartek rano w naszym biurze na Manhattanie. Prezes MedSupply, Linda Brennan, miała w nim uczestniczyć wraz z dyrektorem finansowym i kilkoma kierownikami działów. Standardowa procedura przewidywała, że kierownicy regionalni zazwyczaj nie będą obecni na wstępnych rozmowach dotyczących przejęcia, ale Linda wyraźnie poprosiła o obecność swoich kluczowych liderów sprzedaży, aby mogli odpowiedzieć na wszelkie pytania operacyjne.
Trevor będzie tam. W mojej sali konferencyjnej. Siedzi naprzeciwko mnie.
Zadzwoniłem do mojej asystentki o siódmej rano następnego dnia.
„Jessica, na jutrzejsze spotkanie MedSupply chcę mieć tabliczki z nazwiskami na każdym miejscu. Umieścić je w widocznym miejscu i przesłać mi pełną listę obecności do południa”.
„Oczywiście. Jakiś konkretny powód tych plakatów? Zwykle nie…”
„Chcę, żeby wszyscy dokładnie wiedzieli, z kim mają do czynienia”.
Słyszałem uśmiech w swoim głosie.
Czwartkowy poranek nadszedł z tą rześką listopadową pogodą, która sprawia, że Nowy Jork tętni życiem. Ubrałam się starannie – granatowy garnitur z mediolańskiego butiku, szpilki, które dodawały mi pięć centymetrów do wzrostu i zegarek Cartier, który tata dał mi pięć lat temu, kiedy zostałam wiceprezesem. Wyglądał na skrępowanego, dając mi go, jakby sukces córki wymagał innego rodzaju świętowania niż ten, na który był przygotowany.
Zespół MedSupply przybył o 9:30 na nasze spotkanie o 10:00. Obserwowałem ich na wizji systemu ochrony, gdy meldowali się w holu, zauważając, jak Trevor co chwila poprawiał krawat i szeptał coś do kolegi. Wyglądali na zdenerwowanych.
Dobry.
Jessica odprowadziła ich do sali konferencyjnej na czternastym piętrze, oferując kawę i wodę, podczas gdy czekali. Dałem im dziesięć minut na uspokojenie się, zanim wszedłem.
Sala konferencyjna miała okna sięgające od podłogi do sufitu, wychodzące na Piątą Aleję. Logo naszej firmy, wykonane z liter ze szczotkowanej stali, dominowało na jednej ze ścian. Stół był z litego orzecha, otoczony szesnastoma skórzanymi fotelami. Cała przestrzeń została zaprojektowana tak, aby emanować siłą i trwałością.
Wszedłem z moim zespołem ds. przejęć: Richardem Fosterem, naszym dyrektorem finansowym, Margaret Chen, dyrektorem operacyjnym, i Davidem Parkiem, głównym radcą prawnym. Poruszaliśmy się jako zespół, niosąc tablety i teczki, emanując absolutną pewnością siebie ludzi, którzy mieli wszelkie atuty.
Trevor od razu mnie zauważył.
Obserwowałem, jak na jego twarzy maluje się zdumienie, rozpoznanie, a potem całkowite, oczywiste przerażenie. Dosłownie otworzył usta. Teczka z jego ręki wyślizgnęła się, a papiery rozsypały się po wypolerowanym stole.
„Dzień dobry wszystkim”. Zająłem miejsce na czele stołu, naprzeciwko Lindy Brennan. „Dziękuję za przybycie z Pittsburgha. Jestem pewien, że wszyscy chętnie porozmawiacie o tym, jak Hartman Industries może wytyczyć ścieżkę rozwoju dla MedSupply Solutions”.
Linda, kobieta o bystrym spojrzeniu, po sześćdziesiątce, uśmiechnęła się profesjonalnie.
„Jesteśmy bardzo zainteresowani wysłuchaniem Państwa propozycji. Przyprowadziłam kilku naszych kluczowych pracowników, aby podzielili się wiedzą na temat naszej działalności”. Wskazała gestem na stół. „Nasz dyrektor finansowy, Thomas Wright. Nasza dyrektor operacyjna, Sharon Vale. Oraz kilku naszych regionalnych menedżerów ds. sprzedaży, w tym Trevor Morrison, który nadzoruje nasz region północno-wschodni”.
Trevor zbladł. Naprawdę, autentycznie zbladł. Zaczął wstawać, a potem usiadł z powrotem. Jego dłonie zacisnęły się na krawędzi stołu.
„Panie Morrison” – powiedziałem, patrząc mu prosto w oczy. „Przejrzałem dane dotyczące pańskich wyników. Solidne wyniki w drugim i trzecim kwartale. Ten obszar ma znaczny potencjał wzrostu”.
Otworzył usta. Zamknął je. Otworzył je ponownie.
„Ja…” Głos mu się załamał.


Yo Make również polubił
Jak mogłem tego wcześniej nie wiedzieć?!
NIKT NIE POWINIEN TEGO BRAĆ! Apteki wycofują ten lek; jest z nim poważny problem!
W tym artykule opowiemy Ci
Opuściłem ślub mojej wnuczki po jej komentarzu na temat mojego wyglądu