Mąż, który 12 lat temu odszedł do kochanki, nagle stanął przede mną w progu. Wypowiedział słowa, które zamurowały mnie na miejscu – Page 3 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Mąż, który 12 lat temu odszedł do kochanki, nagle stanął przede mną w progu. Wypowiedział słowa, które zamurowały mnie na miejscu

Ale wtedy przypomniałam sobie noce, kiedy dzieci pytały, czy tata wróci. Przypomniałam sobie ich ciszę, kiedy widzieli moje łzy. Przypomniałam sobie, jak sama bałam się wyjść z domu, bo ludzie patrzyli na mnie jak na kobietę, której się nie udało. Usiadłam naprzeciwko niego. Był taki inny. Albo ja byłam inna. Może oboje.

– Chcesz u mnie mieszkać? – zapytałam chłodno.

– Nie. Chcę… żebyś pozwoliła mi być częścią twojego życia. Jakoś. Jakkolwiek.

Poczułam, jak w gardle rośnie mi twarda kula. Bałam się odpowiedzieć, bo każde słowo mogło być za mocne albo za łagodne. Za ostateczne albo za niewystarczające.

– To nie jest takie proste – wyszeptałam.

– Wiem. Dlatego przyszedłem. Żeby przynajmniej zapytać.

Popatrzyłam na swoje dłonie. Na pierścionek, którego już dawno nie nosiłam. Na człowieka po drugiej stronie stołu, który kiedyś był całym moim światem, a potem stał się największą raną

– Daj mi czas – powiedziałam w końcu.

Uśmiechnął się. Smutno, niepewnie. Jak ktoś, kto nie wie, czy ma prawo do nadziei. Odprowadziłam go do drzwi. Powiedział, że zadzwoni. Przytaknęłam, chociaż nie wiedziałam, czy tego chcę.

Kiedy zamknęłam za nim drzwi, oparłam się o nie plecami. W domu znów było cicho. Tylko zegar w salonie odmierzał sekundy. Zastanawiałam się, jak jedna decyzja sprzed lat może wrócić po takim czasie i znów wywrócić wszystko do góry nogami.

Usiadłam na kanapie i spojrzałam w okno. Na ulicę, którą wracałam kiedyś z dziećmi, trzymając ich za ręce. Na domy, które patrzyły na mój ból z niemym współczuciem.

Czy powinnam dać mu szansę? Czy człowiek może się zmienić po takim czasie? Czy to, że wciąż coś do niego czuję, jest wystarczającym powodem, żeby zaryzykować wszystko jeszcze raz?

Nie wiem. Naprawdę nie wiem. Ale wiem jedno: teraz to ja mam władzę. Ja podejmę decyzję. Ja wybiorę, czy go wpuścić z powrotem do swojego życia, czy zamknąć te drzwi na zawsze. I po raz pierwszy od bardzo dawna to właśnie daje mi spokój.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Keto mleczna kanapka

1. Oddziel białka od żółtek. Do białek dodaj szczyptę soli i ubij na sztywną pianę.2. Do żółtek dodaj serek wiejski, ...

Moja teściowa „przypadkowo” upuściła tort z okazji ujawnienia płci dziecka, ale jej uśmiech mówił co innego.

Na skąpanych w słońcu zdjęciach ogrodu kościelnego jej strój jest niemal oślepiająco biały. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam te zdjęcia i ...

Leave a Comment