Jej mąż porzucił ją, gdy była w ciąży — Osiem lat później wróciła helikopterem ze swoimi bliźniakami…
Emily Whitaker nigdy nie zapomniała słów Daniela, gdy wyrzucił ją z ich domu w Teksasie: była w ósmym miesiącu ciąży, a on zostawiał ją dla swojej młodej asystentki, Vanessy. Oszołomiona i zrozpaczona, Emily patrzyła, jak pakuje jej życie do pudeł, z ręką spoczywającą na rosnącym brzuchu.
Odkryła zdradę przypadkiem. Gdy nakrywała do stołu, na telefonie Daniela pojawiła się wiadomość: „Nie mogę się doczekać, żeby być z tobą dziś wieczorem. Wkrótce wyjdzie”. Konfrontacja z nim nie wywołała u niego skruchy, jedynie chłodną kalkulację. „Jesteś zbyt emocjonalny. Odejdź” – powiedział. Tej nocy Emily pożyczyła od znajomego pickupa i odjechała, mając w sobie jedynie determinację, by przetrwać.
San Diego nie oferowało żadnej siatki bezpieczeństwa – żadnej rodziny, żadnych oszczędności, żadnego domu. Przez dwa tygodnie spała w schronisku dla kobiet, szepcząc do swoich nienarodzonych bliźniąt: „Będę cię chronić, bez względu na wszystko”. Liam i Lily urodzili się przedwcześnie, ale byli silni. Emily obiecała, że nikt ich już nigdy nie wypchnie.
Pracowała niestrudzenie – kasjerka w dzień, praktykantka fryzjerska nocą, studiując marketing i wzornictwo, kiedy tylko mogła. Zanim bliźniaki skończyły cztery lata, Emily uruchomiła swoją niezależną usługę brandingową. Kampania wirusowa dla zrównoważonego startupu kosmetycznego przekształciła jej małe przedsięwzięcie w agencję brandingową Emily Evans, a w ciągu siedmiu lat zbudowała wielomilionową firmę, piękny dom i bezpieczną przyszłość dla swoich dzieci.


Yo Make również polubił
„Rewolucja śniadaniowa: moja ulubiona owsianka, którą pokochałam od pierwszej łyżki”
Na starym swetrze znalazłam dziwne, małe, czerwonawe kuleczki i prawie zwymiotowałam, kiedy uświadomiłam sobie, co to jest.
Wystarczy łyżeczka, a nagle orchidea cudownie rozkwitnie wieloma kwiatami
Przez wiele tygodni jego matka bez powodu traciła na wadze — aż pewnej nocy wszedł do kuchni i odkrył ukryty plan żony dotyczący jego spadku…