Mąż przyprowadził kochankę do domu i krzyknął na żonę: „Wynoś się! Taki bezużyteczny, brzydki darmozjad jak ty nie zasługuje na to, żeby mieszkać w tej rezydencji!” – kilka minut później żona wyciągnęła dokumenty własności i wyrzuciła ich oboje bez litości… – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Mąż przyprowadził kochankę do domu i krzyknął na żonę: „Wynoś się! Taki bezużyteczny, brzydki darmozjad jak ty nie zasługuje na to, żeby mieszkać w tej rezydencji!” – kilka minut później żona wyciągnęła dokumenty własności i wyrzuciła ich oboje bez litości…

Kiedy Evelyn Ward wróciła wieczorem do domu, wyczuła coś nie tak, zanim jeszcze weszła do salonu. W powietrzu unosił się zapach wina i perfum, zbyt intensywny jak na spokojny czwartkowy wieczór. Jej mąż, Thomas, siedział na kanapie z pewnym siebie uśmiechem na twarzy. Obok niego wylegiwała się młoda kobieta z idealnie ułożonymi lokami i kieliszkiem szampana w dłoni.

Thomas podniósł wzrok i przemówił, jakby ogłaszał dobre wieści: „Evelyn, to jest Kara. Ona sprawia, że ​​znów czuję się żywy”.

Kara uśmiechnęła się bez zażenowania. „Mam nadzieję, że będziemy grzeczni” – powiedziała cicho, choć w jej oczach malował się triumf.

Przez chwilę Evelyn nie mogła się ruszyć. Spojrzała na miejsce, które zbudowała własnymi rękami, od zasłon, które sama wybrała, po ogród, który pielęgnowała każdej wiosny. Dwanaście lat życia spędziła w tym domu, a teraz jej mąż siedział tu i wyznawał miłość innej osobie.

Ton Thomasa stwardniał. „Powinieneś zacząć się pakować. Ten dom zasługuje na kogoś, kto wie, jak żyć”.

Evelyn mrugnęła, wciąż nie mogąc uwierzyć w to, co słyszy. „Chcesz, żebym wyszła?”

„Myślę, że już czas” – powiedział ostro. „Wystarczająco długo żyłeś z mojego sukcesu. Nie będę cię już wspierał”.

Słowa były okrutne. Trafiły głęboko, ale zamiast łez, ogarnął ją dziwny spokój. Przez tyle lat akceptowała jego arogancję, lekceważący ton, długie nieobecności. Wierzyła, że ​​cierpliwość to siła. Teraz zobaczyła, że ​​to była tylko cisza.

Nie odpowiadając, poszła do gabinetu i wróciła z teczką papierów. Thomas zmarszczył brwi. „Co to ma być?”

Położyła go na stole między nimi. „Dowód” – powiedziała cicho. „Ten dom, firma, samochody. Należą do mnie”.

Jego oczy się zwęziły. „To śmieszne”.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Nieoczekiwane korzyści kurkumy

Pochodząca prosto z Azji Południowej kurkuma zawiera wszystkie niezbędne dla zdrowia żelazo, którego potrzebuje nasz organizm. Chcesz dowiedzieć się więcej ...

🔬 Co tak naprawdę dzieje się podczas strzału?

Na pierwszy rzut oka zastrzyk wydaje się jedynie lekkim ukłuciem – sekundą dyskomfortu i po wszystkim. Ale pod mikroskopem rozgrywa ...

Szybkie ciasto z budyniem i jabłkami, które piekę 3 razy w tygodniu – przepyszne i uzależniające!

Wprowadzenie To ciasto jest nie tylko proste w przygotowaniu, ale również przepyszne i niesamowicie uzależniające! Połączenie delikatnego, kruchego ciasta, aksamitnego ...

Leave a Comment