Mąż wyjechał na weekend, żeby odpocząć. Nigdy już nie wrócił. A ja dopiero po latach dowiedziałam się, dlaczego – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Mąż wyjechał na weekend, żeby odpocząć. Nigdy już nie wrócił. A ja dopiero po latach dowiedziałam się, dlaczego

Może dziś dostanę kolejną wiadomość. Może powie mi, co się stało. Ale nic się nie działo. Cisza była jak betonowy mur – nie do przebicia.

Ludzie pytali, gdzie jest. Co mam im powiedzieć? Że wyjechał i napisał, że nie wróci? Że nawet nie miał odwagi spojrzeć mi w oczy, tylko wysłał jedno zdanie jak list porzucony na wycieraczce?

Zaczęłam wymyślać wymówki. “Wyjechał służbowo”, “Źle się czuł, potrzebował odpoczynku”. Nawet dzieciom mówiłam, że tata pojechał na dłużej, ale niedługo wróci. Wierzyłam w to. A może po prostu chciałam wierzyć.

Musiałam dalej żyć. Chodzić do pracy, robić zakupy, płacić rachunki. Ale wszystko było inne. Jego rzeczy wciąż były w szafie. Jego ulubiona filiżanka stała w kuchni. Nikt jej nie ruszał. Jakby dom czekał na niego razem ze mną.

Najgorsze było to, że nie wiedziałam, co się naprawdę stało. Nie miałam żadnej pewności. Czy odszedł dla innej kobiety? Czy miał jakieś problemy, o których nie chciał mówić? Czy może… coś się stało, o czym nie mam pojęcia?

Czas leczy rany, mówią. Ale to nieprawda. Czas tylko uczy żyć z niepewnością. I z pytaniem, które powraca każdej nocy: dlaczego?

Dopiero po trzech latach, zupełnie przypadkiem, natknęłam się na trop. Spotkałam znajomą ze studiów. Nie widziałyśmy się wieki. Wymieniłyśmy kilka uprzejmości, aż w pewnym momencie powiedziała coś, co zamroziło mi krew w żyłach.

– Widziałam twojego męża w Bieszczadach. Niedawno. W galerii, chyba była jakaś wystawa fotografii. Nawet się zastanawiałam, czy to naprawdę on… Ale wiesz, był z jakąś kobietą. Wyglądali… jak para. Nie chciałam się wtrącać.

Poczułam, jak nogi uginają się pode mną. Uśmiechnęłam się sztucznie, coś odburknęłam, ale w głowie już dudniło: Bieszczady. Fotografia. Kobieta.

Wróciłam do domu, weszłam do internetu i zaczęłam szukać. Wyszukałam nazwisko, miejsce, wystawę. I znalazłam. Artykuł w lokalnym portalu. Zdjęcie grupowe. On. Starszy, siwiejący, ale to był on. Trzymał za rękę kobietę mniej więcej w moim wieku. W podpisie – jego imię i nazwisko, nowa pracownia fotograficzna, projekt artystyczny we współpracy z lokalną społecznością.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Tradycyjna metoda według Giennadija Pietrowicza Małachowa

☑️ Dzień 2 i 3: 👉 Powtórz procedurę z nową porcją liści laurowych. ✅ Czas trwania kuracji: 3 dni, a ...

6 najlepszych naparów dla zdrowych tętnic

Stosowany jako składnik wielu leków i suplementów diety mających na celu walkę z zaburzeniami pamięci i poprawę krążenia krwi. Zawarte ...

Chciałbym zjeść całe na raz, to ciasto śliwkowe rozpływa się w ustach | Tylko 100 kalorii!

Przygotowanie: Wlej serek śmietankowy do miski, dodaj jogurt i słodzik (lub erytrytol) i dobrze wymieszaj szpatułką. Następnie dodaj jajka, dobrze ...

Pączki Bez Smażenia z Marmoladą

Sposób przygotowania Mleko lekko podgrzać. Do mleka wsypać drożdże oraz łyżkę cukru. Odstawić na około 15 minut. Do miski wsypać ...

Leave a Comment