Moi rodzice wyrzucili mnie z domu, gdy miałem 19 lat: „Twoja siostra zasługuje na przyszłość, nie ty”. Byłem chory i bezdomny. Pięć lat później moja siostra weszła do mojego biura, a ja powiedziałem: „Jesteśmy tu, żeby omówić twoje kwalifikacje”. – Page 6 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Moi rodzice wyrzucili mnie z domu, gdy miałem 19 lat: „Twoja siostra zasługuje na przyszłość, nie ty”. Byłem chory i bezdomny. Pięć lat później moja siostra weszła do mojego biura, a ja powiedziałem: „Jesteśmy tu, żeby omówić twoje kwalifikacje”.

Od czasu do czasu zaglądałem do moich rodziców w mediach społecznościowych, nie z chęci odnowienia kontaktu, ale po prostu po to, by dowiedzieć się, co dzieje się w ich życiu. To, co odkryłem, zaskoczyło mnie. Firma księgowa mojego ojca rzeczywiście poniosła konsekwencje za swoje uchybienia etyczne. Kilku klientów złożyło skargi na niewłaściwe praktyki, co doprowadziło do wszczęcia dochodzenia przez komisję stanową. Choć uniknął zarzutów karnych, jego reputacja zawodowa została poważnie nadszarpnięta. Sprzedali dom na przedmieściach i przeprowadzili się do znacznie mniejszego mieszkania poza miastem.

Media społecznościowe Amandy opowiadały inną historię niż beztroskie studenckie doświadczenia, które sugerowały jej pierwsze posty. Czytając między wierszami jej coraz rzadszych wpisów, doszedłem do wniosku, że Princeton nie był wymarzonym doświadczeniem, dla którego moi rodzice poświęcili moją przyszłość. Jej posty o akademickich emocjach ustąpiły miejsca zdjęciom z imprez, a następnie mglistym odniesieniom do „robienia sobie przerwy” i „odnajdywania siebie”.

Nie odczuwałem żadnej satysfakcji z powodu ich trudności, tylko pustą smutek na myśl o tym, co mogłoby się wydarzyć, gdyby podjęli inne decyzje.

Na terapii udało mi się uporać z narastającym gniewem. Zrozumiałam, że sposób, w jaki mnie traktowali, odzwierciedlał ich własne lęki i ograniczenia, a nie moje niepowodzenia.

„Faworyzowanie, jak to miało miejsce u twoich rodziców, często dotyczy potrzeb rodziców, a nie cech dzieci” – wyjaśnił dr Reeves. „Prawdopodobnie przerzucali swoje niespełnione ambicje na twoją siostrę”.

Ta refleksja pomogła mi oddzielić poczucie własnej wartości od odrzucenia. Nie byłam niegodna miłości ani wsparcia. Oni nie byli w stanie zapewnić mi ich w równym i bezwarunkowym stopniu.

Mój awans na stanowisko menedżera ds. rekrutacji w nowym dziale cyfrowym nastąpił w momencie, gdy CoreBrand przechodził znaczącą ekspansję. Firma niedawno przejęła dwie mniejsze agencje, przejmując ich klientów i część talentów. Moja rola dała mi znaczący wpływ na kształtowanie kultury i kompetencji działu, który miał stać się najbardziej dochodowym działem firmy.

Podszedłem do rekrutacji z zasadami, które zaakceptowałby Jack, wykraczając poza tradycyjne kwalifikacje, aby zidentyfikować osoby z zaangażowaniem, elastycznością i unikalnymi perspektywami. Pod moim kierownictwem zbudowaliśmy zróżnicowany zespół, który szybko zyskał reputację dzięki innowacyjnym kampaniom przynoszącym klientom wymierne rezultaty.

Vanessa Torres dawała mi coraz większą niezależność, gdyż moje decyzje wielokrotnie okazywały się słuszne.

„Masz instynkt do ludzi” – powiedziała mi po jednym szczególnie udanym zatrudnieniu, byłego nauczyciela, który wniósł świeże podejście do naszych klientów edukacyjnych. „Widzisz potencjał tam, gdzie inni widzą luki”.

Ironia tego stwierdzenia nie umknęła mojej uwadze, zważywszy na to, jak bardzo mój potencjał został zlekceważony przez tych, którzy powinni go pielęgnować. Być może to doświadczenie dało mi lepsze spojrzenie na niedoceniane talenty.

Tej nocy, kiedy odkryłem podanie Amandy, prawie nie spałem. W mojej głowie przewijały się tysiące scenariuszy, od mściwego odrzucenia po pełne łez pojednanie. Rano etyka zawodowa wzięła górę nad osobistymi doświadczeniami. Przeprowadziłbym z nią uczciwą rozmowę kwalifikacyjną, oceniając jej kwalifikacje pod kątem wymagań stanowiska, tak jak z każdym innym kandydatem.

Ale najpierw zrobiłem coś, czego nie mogłem się powstrzymać. Zbadałem ją dokładniej.

Dzięki kontaktom w branży i mediom społecznościowym udało mi się poskładać pełniejszy obraz tego, co wydarzyło się w ciągu pięciu lat od naszego spotkania. Amanda rzeczywiście studiowała na Princeton przez prawie trzy lata dzięki częściowemu stypendium i mojemu funduszowi na studia. Jednak według byłej koleżanki z roku, obecnie pracującej w nowojorskim biurze CoreBrand, miała problemy zarówno w nauce, jak i w kontaktach towarzyskich. Presja bycia studentką Ivy League pierwszego pokolenia z klasy średniej dawała jej się we znaki.

Wyjechała bez ukończenia studiów i wróciła do Ohio, gdzie nasi rodzice borykali się z trudnościami finansowymi po upadku firmy mojego ojca. Pracowała w handlu detalicznym w centrum handlowym, a następnie jako asystentka administracyjna w lokalnej agencji marketingowej, zbyt małej, by zapewnić jej możliwości awansu.

Im więcej się dowiadywałam, tym bardziej złożone stawały się moje uczucia. Siostra, której zazdrościłam i której nienawidziłam, nie otrzymała świetlanej przyszłości, którą obiecali mi rodzice. Ofiara, do której mnie zmusili, poszła na marne.

Rano w dniu rozmowy kwalifikacyjnej przybyłem do biura godzinę wcześniej, aby jeszcze raz zapoznać się z jej aplikacją. Na papierze nie była najmocniejszą kandydatką, brakowało jej wykształcenia i specjalistycznego doświadczenia, których zazwyczaj wymagaliśmy. Ale w jej przykładach pisemnych tkwił potencjał, naturalne zrozumienie tego, co rezonuje z różnymi odbiorcami.

Starannie urządziłem salę konferencyjną, usuwając przedmioty osobiste, które mogłyby mnie zidentyfikować, zanim ona się zjawiła. W głębi duszy zastanawiałem się, czy w ogóle mnie rozpozna. Pięć lat zmieniło mnie z chorego, zdesperowanego nastolatka w eleganckiego profesjonalistę. Nosiłem dopasowany garnitur, starannie układałem włosy i wyrobiłem sobie pewną postawę osoby swobodnie poruszającej się w korporacyjnych warunkach.

W miarę jak do naszego zaplanowanego spotkania zbliżały się minuty, otrzymałem niespodziewanego e-maila z adresu, którego nie znałem.

[email protected] .

Wiadomość była krótka, ale wstrząsnęła mną do głębi.

Szanowny Panie Stevenie Walkerze,

Właśnie dowiedziałem się z katalogu firm, że to ty jesteś Stevenem Walkerem i będziesz mnie dziś przeprowadzał rozmowę kwalifikacyjną. Jeśli jesteś tym, za kogo cię uważam, chcę, żebyś wiedział, że nie miałem pojęcia, że ​​pracujesz w CoreBrand, kiedy aplikowałem. To nie jest próba odnowienia kontaktu. Naprawdę potrzebuję tej pracy.

Chcę też, żebyś wiedział, że prawdę o tym, co wydarzyło się pięć lat temu, poznałem dopiero niedawno. Przykro mi z powodu wszystkiego, ale zrozumiem, jeśli wycofasz się z rozmowy kwalifikacyjnej.

Amanda Hamilton

Siedziałem przy biurku, wpatrując się w wiadomość. Moje starannie zaplanowane, profesjonalne podejście nagle wydało mi się bardziej skomplikowane. Ona wiedziała, a co ważniejsze, jej słowa sugerowały, że wcześniej nie znała prawdy.

Miałem dziesięć minut, żeby zdecydować, co robić dalej.

Ostatecznie wybrałem ścieżkę, która pozwoliłaby mi zachować zawodową integralność, a jednocześnie stawić czoła temu przełomowemu momentowi w mojej osobistej historii. Odpowiedziałem po prostu:

„Rozmowa kwalifikacyjna odbędzie się zgodnie z planem. Prosimy o zgłoszenie się do recepcji o godzinie 11:00”.

Następnie poszedłem do sali konferencyjnej, aby poczekać na moją siostrę.

W noc poprzedzającą rozmowę kwalifikacyjną z Amandą, po otrzymaniu jej maila, prawie nie spałem. W głowie kłębiły mi się pytania. Jakiej prawdy dowiedziała się niedawno? Jak wiele wiedziała o tym, co się stało? Co teraz myśli o naszych rodzicach?

Wstałem przed świtem, stałem pod prysznicem, aż gorąca woda wystygła, próbując oczyścić umysł. Nie chodziło tylko o Amandę czy potencjalne pojednanie. To, jak sobie dziś poradziłem, odbiło się na mojej reputacji zawodowej w CoreBrand, firmie, która dała mi szansę, gdy nie miałem niczego.

Ubrałem się starannie w swój najlepszy garnitur – ciemnoniebieski Canali, który kupiłem z okazji ostatniego awansu. Regularne wiązanie krawata i pastowanie butów pomagało mi uspokoić nerwy. W domowym biurze po raz ostatni przejrzałem jej podanie, zmuszając się do spojrzenia na nie obiektywnie.

Przybyłem do biura dwie godziny wcześniej, potrzebując chwili na skupienie. Znajome otoczenie CoreBrand uspokoiło mnie. To było teraz moje terytorium, świat, który zbudowałem dla siebie, kiedy wszystko mi odebrano.

Vanessa wpadła do mojego biura około dziewiątej i była zaskoczona, że ​​jestem już pogrążony w pracy.

„Dziś przeprowadzasz rozmowę kwalifikacyjną z Amandą Hamilton, prawda?” – zapytała, opierając się o framugę moich drzwi. „Czy w jej aplikacji jest coś, co robi na mnie szczególne wrażenie?”

„Mam naturalny talent do angażowania publiczności” – powiedziałem spokojnie – „ale ograniczone doświadczenie techniczne. Staram się być otwarty”.

„Dlatego jesteś w tym dobry” – powiedziała, kiwając głową. „Widzisz potencjał, który inni przegapiają”.

Spojrzała na zegarek.

„Mam spotkania przez cały ranek, ale daj mi znać, jeśli znajdziesz coś wyjątkowego.”

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

📎 To, co myślałeś, że wiesz o energii i masie, nigdy nie będzie takie samo.

„Gdybym wiedział, że Niemcy tego nie zrobią, nie miałbym nic wspólnego z tą bombą”. 🧠 Czego nas to uczy? Lekcja ...

Jak stymulować wzrost korzeni u sadzonek

3. 🍯 Miód Sposób użycia: Rozpuść pół łyżeczki miodu w szklance gorącej wody i pozostaw do ostygnięcia. Sposób użycia: Namocz ...

99% ludzi nie zna sekretu, który kryje się za spinkami do włosów

Raak je spelden, spinacze z elastiekjes   makkelijk kwijt   in lades?   Verzamel ze   met een haarspeld en vind ze in een mum van tijd terug ...

6 powodów, przez które Twoje stopy są zimne

Kiedy należy wziąć pod uwagę obawy dotyczące zdrowia? Jeśli przeziębienie   utrzymuje się  lub towarzyszą mu inne objawy, takie jak silna bladość skóry, ...

Leave a Comment