Moi rodzice wyrzucili mnie i mojego dziadka na święta Bożego Narodzenia — dopóki nie ujawnił, że jest tajnym miliarderem
Nigdy nie lubiłam przyjęć świątecznych w domu moich rodziców.
Ale w tym roku zadzwonił Dziadek. Jego głos w słuchawce wciąż brzmiał ciepło.
„Wróć do mnie na jeden posiłek, wnuku. Tęsknię za tobą.”
To jedno zdanie wystarczyło, żebym pojechał swoją starą Toyotą prosto z Portland w Oregonie do rodzinnej willi położonej w West Hills. Nazywam się Callen Briggs, mam trzydzieści dwa lata, jestem szefem kuchni w małej restauracji, zarabiam akurat tyle, żeby przeżyć i mogę robić to, co kocham.
Dom rozbłysnął białymi diodami LED. Choinka, udekorowana kryształowymi ozdobami i złotymi wstążkami, niemal sięgała sufitu. Wszystko krzyczało: „Droga!”. Śmiech rozbrzmiewał w całym domu. Kieliszki szampana brzęczały. Zapach luksusowych perfum mieszał się z zapachem pieczonego mięsa i pierniczków.
Mój ojciec, Larry Briggs, lat pięćdziesiąt dziewięć, prezes Briggs City Hotels Group, siedział w środku tłumu. Z kieliszkiem czerwonego wina w dłoni chwalił się nowym hotelem, który miał wkrótce zostać otwarty w Dubaju. Miał na sobie szyty na miarę szary garnitur i lśniący jedwabny krawat, szeroko się uśmiechając, a jego wzrok śledził każde pochlebne skinienie głowy gości.


Yo Make również polubił
Fantastyczny ajerkoniak, przekracza wszelkie oczekiwania
W Boże Narodzenie mama westchnęła: „ZNOWU JEST BEZROBOTNA…”, tata skinął głową: „Ma prawie 30 lat i NIE MOŻE UTRZYMAĆ PRACY”, brat uniósł kieliszek: „Mam nadzieję, że znajdziesz coś stabilnego w przyszłym roku”… Ja po cichu ubierałam choinkę, aż w końcu w telewizorze pojawił się komunikat „PILNE WIADOMOŚCI: ujawniono tożsamość tajemniczej założycielki firmy technologicznej…”, a nazwisko, które prezenter miał zaraz przeczytać, pozostawiło całą moją rodzinę przy stole w oszołomieniu i ciszy.
Piekę to co tydzień dla mojej rodziny, zapiekankę ziemniaczaną z kurczakiem
Orzeźwiająca bułka szwajcarska z cytrynami, idealna na lato!