Śmiech rozbrzmiewający po podwórku miał dziwnie głuche brzmienie. Słońce świeciło ciepło, balony lekko tańczyły na wietrze, a stół zawalony prezentami lśnił w jaskrawym papierze do pakowania. Mimo to moja córka Piper siedziała przy swoim urodzinowym torcie z oczami pełnymi łez. Cały tydzień z niecierpliwością wyczekiwała swoich piątych urodzin – pomagała w wieszaniu dekoracji, wybierała swoją małą sukienkę w kwiaty, a nawet ćwiczyła zdmuchiwanie świeczek z udawanymi świeczkami każdego wieczoru przed snem.
Kiedy w końcu nadeszła ta chwila, moja siostra Pamela przeszła obok niej. Wzięła nóż do ciasta i wcisnęła go w dłoń córki.
„No dalej, Tessa. Możesz pokroić tort” – powiedziała radośnie.
Piper spojrzała na mnie drżącymi ustami. „Mamo, to mój tort. Chcę go zrobić”.
Zanim zdążyłam się odezwać, moja mama Helen rzuciła mi surowe spojrzenie. „Niech przestanie płakać, bo pożałujesz” – syknęła cicho.
Pamela się roześmiała. „Szczerze mówiąc, Rachel, rozpieszczasz ją. Zachowuje się, jakby cały świat był jej winien uwagę”.
Mój ojciec Steven skrzyżował ramiona. Jego głos zabrzmiał ostro. „Przestań robić scenę. To tylko impreza”.


Yo Make również polubił
Moi rodzice nie zauważyli, że odszedłem… dopóki mnie nie potrzebowali.
Wyśmiewali mój spadek po dziadku – dopóki nie zobaczyli, jak naprawdę jest
O, to wspaniale! Nie wiedziałem tego.
Kotlety rybne z ziemniakami i surówką