Moja siostra potroiła mój czynsz: 6800 dolarów. Zachowałem spokój, ale potem zbladła: bo byłem właścicielem budynku. – Page 3 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Moja siostra potroiła mój czynsz: 6800 dolarów. Zachowałem spokój, ale potem zbladła: bo byłem właścicielem budynku.

„To są naturalne konsekwencje” – poprawiłem. „Próbowałeś potroić mój czynsz, żeby dać mi nauczkę. Teraz sam się czegoś uczysz”.

Mój telefon zawibrował – SMS od pani Chen (która była naprawdę zainteresowana apartamentem). Na razie go zignorowałem.

„Babcia by się wstydziła” – powiedziała Wiktoria, wyciągając ostatnią kartę asa w rękawie.

„Babcia dała mi pieniądze na kupno tego budynku” – powiedziałem cicho. „Powiedziała, że ​​będę wiedział, kiedy z nich skorzystać. Powiedziała też coś jeszcze: »Twoja siostra chce dobrze, ale nie widzi wszystkiego«”. Zrobiłem pauzę. „Okazuje się, że nie widziała niczego”.

Wiktoria gwałtownie wstała i drżącymi rękami zebrała swoje rzeczy. „Muszę iść”.

„Siedemdziesiąt dwie godziny” – przypomniałem jej. „Czas ucieka”.

Wyszła bez słowa, jej obcasy stukały szybko i rytmicznie o podłogę, co było odgłosem odwrotu.

Kolejne trzy dni były mistrzowską lekcją w zakresie zmiany dynamiki rodziny. Mój telefon – zazwyczaj cichy, z wyjątkiem połączeń służbowych – nieustannie wibrował. Członkowie rodziny, którzy nie rozmawiali ze mną od lat, nagle przypomnieli sobie o moim istnieniu.

„Madison, kochanie, zawsze wiedziałam, że jesteś mądra” – zawołała słodko ciocia Patricia. „A co do mojego wynajmu…”

„Twój czynsz na razie pozostanie bez zmian” – powiedziałem jej. „Coroczna podwyżka o dziesięć procent wejdzie w życie w przyszłym roku”.

„Och, no cóż, zastanawiałem się, czy potrzebujesz pomocy w zarządzaniu budynkiem…”

„Mam agencję zarządzającą. Ale dziękuję.”

Ten schemat powtarzał się z kolejnymi kuzynami. Derek zaproponował wspólne inwestowanie w przyszłość. Janet zaproponowała lunch, „żeby nadrobić zaległości”. Amy wysłała wiadomość z prośbą o poradę inwestycyjną.

„Nagle wszyscy chcieli wiedzieć wszystko o moich drobnych zleceniach w branży nieruchomości” – powiedziałam mojej zarządczyni nieruchomości, Sarze, podczas naszego cotygodniowego przeglądu.

Ale prawdziwe problemy pojawiły się w świecie zawodowym Victorii. W jakiś sposób (choć podejrzewałem, że to uzależnienie Dereka od mediów społecznościowych było tego przyczyną) rozeszła się plotka, że ​​Victoria została wyrzucona z domu przez swoją „nieudaną” siostrę. Świat prawniczy na Manhattanie jest mniejszy, niż mogłoby się wydawać.

„Trzech wspólników z jej firmy pytało o ten penthouse” – powiedziała Sarah, próbując stłumić uśmiech. „Chcą wiedzieć, kiedy będzie dostępny”.

„Ma jeszcze sześćdziesiąt dziewięć godzin, żeby podjąć decyzję” – powiedziałem.

„A propos” – powiedziała Sarah, biorąc tablet. „Wczoraj dzwoniła do biura siedemnaście razy, domagając się rozmowy z właścicielem Riverside Holdings”.

„I powiedziałeś jej—?”

„Właściciel woli, aby wszelka komunikacja odbywała się za pośrednictwem legalnych kanałów”.

Tymczasem Victoria próbowała wszystkiego, co mogła. Poprosiła asystentkę, żeby zadzwoniła do niej w sprawie „błędów” w warunkach umowy najmu. Wysłała oficjalne pismo kwestionujące wycenę budynku. Poprosiła nawet kolegę, żeby skontaktował się z nią w sprawie „mediacji w sporze rodzinnym”.

„Nie ma sporu” – powiedziałem mediatorowi. „Dostosuję czynsz do wartości rynkowej. Może go zaakceptować albo się wyprowadzić”.

Rodzinny czat grupowy, zazwyczaj cichy, z wyjątkiem życzeń urodzinowych, wybuchł gorączkowym zamieszaniem. Victoria próbowała zyskać poparcie – przedstawiając mnie jako mściwą – ale udostępnione przez nią zrzuty ekranu z własnej prezentacji (wykresy pokazujące, jak bardzo mnie „dofinansowała”) okazały się katastrofą.

„Więc… zażądałeś od Madison ceny poniżej wartości rynkowej, a zapłaciłeś jeszcze mniej?” – napisał wujek Robert. „To… interesujące”.

Nagle wszyscy zrozumieli ironię, pomyślałem, widząc, jak sojusznicy Victorii znikają niczym śnieg w słońcu.

Pozostali lokatorzy budynku – ci, którzy nie byli rodziną – również zaczęli mnie traktować inaczej. Wcześniej byłam tylko cichą kobietą w 2B, która pomagała koordynować prace konserwacyjne, a teraz byłam właścicielką. Zmiana była subtelna, ale niezaprzeczalna.

„Pani Hayes” – powiedział pan Thompson z 3A, podchodząc do mnie w holu. „Chciałem pani podziękować za modernizację ogrzewania. To była najlepsza zima od lat”.

Trzy lata udoskonaleń — i to był pierwszy raz, kiedy zwrócił się do mnie bezpośrednio.

Trzeciego dnia Victoria się załamała. Przyszła do mojego biura – mojego prawdziwego biura w firmie zarządzającej nieruchomościami, gdzie byłem teraz starszym dyrektorem, a nie na stanowisku podstawowym, które, jak przypuszczała, nadal zajmowałem.

„Twoja początkowa pensja wynosiła 50 000 dolarów” – powiedziałem, gdy ze zdziwieniem spojrzała na moje biuro. „Pięć lat temu. Nigdy nie pytałaś, czy coś się zmieniło”.

„Madison, proszę”. Wyglądała na wyczerpaną, miała cienie pod oczami. „Partnerzy w mojej firmie się dowiedzieli. Kwestionują moją ocenę sytuacji. Jak mogę zawierać transakcje warte miliony dolarów, skoro nawet nie wiedziałam, że moja siostra jest właścicielką twojego budynku?”. Wzdrygnęła się. „Starszy partner pytał, czy moja sytuacja rodzinna może wpłynąć na moje wyniki i czy mogę stracić awans, o który zabiegam od trzech lat. Wszystko dlatego, że musiałaś udowodnić swoje racje”.

„Nie upubliczniłem tego, Victorio. Ty to zrobiłaś. Zaprosiłaś piętnastu świadków, żeby mnie zobaczyli, jak mnie upokarzasz”.

„Zapłacę cenę rynkową” – powiedziała zrozpaczona. „8500 dolarów”.

„8500 dolarów” – poprawiłem. „A ciebie na to nie stać”.

Skąd możesz to wiedzieć?

Bo zwracam uwagę. Twój leasing BMW kosztuje 700 dolarów miesięcznie. Twój kredyt studencki wynosi 2200 dolarów. Twoje karty kredytowe? Tak – widzę wnioski, kiedy ubiegasz się o wynajem – średnio 4000 dolarów miesięcznych rat. Twój dochód netto po opodatkowaniu wynosi około 11 000 dolarów. To się po prostu nie sumuje.

Spojrzała na mnie. „Wiedziałeś, że mnie na to nie stać, kiedy ustalałeś cenę, prawda?”

„Wiedziałem, że cię na to nie stać, kiedy próbowałeś zażądać ode mnie 6800 dolarów” – odpowiedziałem. „Ale to cię wtedy nie powstrzymało”.

„To było co innego.”

” Jak? “

Nie miała odpowiedzi.

„Oto, co się stanie” – powiedziałem, wyciągając teczkę. „Musisz opuścić penthouse w ciągu sześćdziesięciu dni. Kaucja zostanie zwrócona po inspekcji, pomniejszona o ewentualne szkody”.

Czy to wszystko?

“To wszystko.”

Czy naprawdę zamierzasz mnie pozbawić dachu nad głową?

Jesteś prawnikiem z wykształceniem na Harvardzie i zarabiasz 200 000 dolarów rocznie. Nie będziesz bezdomny. Po raz pierwszy w życiu będziesz mógł żyć w zgodzie ze swoimi możliwościami.

Drżącą ręką podpisała wypowiedzenie umowy.

„Zaliczka?”

„Potrzebuję tego do mojego nowego domu.”

„W takim razie lepiej miej nadzieję, że w apartamencie nie ma żadnych uszkodzeń”.

Zdecydowanie. Remont, który ignorowała przez trzy lata, ujawnił uszkodzenie jej jacuzzi przez wodę – zostało ono nieprawidłowo zainstalowane przez jej własnego wykonawcę bez pozwolenia na budowę. Koszt naprawy: 5100 dolarów. Depozyt trafił do studentów, którzy jako pierwsi w swoich rodzinach poszli na studia, powiedziałem później wujkowi Tedowi, pokazując mu pokwitowanie darowizny. „Wydawało mi się to właściwe”.

Victoria przeprowadziła się do jednopokojowego mieszkania w Murray Hill. Czynsz: 3400 dolarów. Nadal przekraczał jej możliwości finansowe, ale nie mogła sobie pozwolić na nic niższego.

Sześć miesięcy później rodzina zebrała się na Święto Dziękczynienia. Wiktoria była obecna, ale siedziała na samym końcu stołu, popijając kieliszek wina i unikając kontaktu wzrokowego. Dynamika całkowicie się zmieniła. Tam, gdzie wcześniej dominowała, teraz siedziała w milczeniu, obserwując, jak inni wypełniają salę.

„Budynek Madison właśnie pojawił się w Architectural Digest” – oznajmiła ciocia Patricia, podając telefon. „Spójrz na ten remont penthouse’u”. (Pani Chen wprowadziła się dwa tygodnie po wyjeździe Victorii i płaciła 9500 dolarów miesięcznie bez narzekania. Wysłała mi nawet kwiaty w podziękowaniu za tę możliwość).

„To tylko interesy” – powiedziałem, używając tych samych słów, których kiedyś użyła Victoria.

„Szacunek nie jest wymagany. Trzeba na niego zasłużyć… a czasem go okazać” – powiedział wujek Ted, unosząc kieliszek w moim kierunku. „Twoja babcia byłaby dumna”.

Wiktoria przeprosiła i poszła do łazienki. Kiedy wróciła, miała zaczerwienione oczy. Później, kiedy pomagałem sprzątać, przygwoździła mnie do ściany w kuchni.

Jak długo to planowałeś?

„Niczego nie planowałem. Budowałem coś. To jest różnica”.

„Mógłeś mi powiedzieć wcześniej, w zaufaniu.”

Czy uwierzyłbyś mi? Czy też znalazłbyś sposób, żeby to zignorować, tak jak odrzuciłeś wszystko, co mnie dotyczyło?

Ona nie odpowiedziała.

„Prawda jest taka” – kontynuowałem – „że planowałem wynająć od ciebie mieszkanie na czas nieokreślony. Czynsz poniżej rynkowego był wciąż rozsądny dla rodziny. Ale nie mogłeś się oprzeć. Musiałeś mnie za to wystawić na próbę”.

„Próbowałem ci pomóc.”

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Matematyczna łamigłówka z krową: Czy potrafisz ją rozwiązać?

Ponieważ  bawi się różnicą między intuicją a ścisłą logiką  . Często myślimy, że rozumiemy... dopóki nie spróbujemy tego wyjaśnić. To trochę jak ...

Gospodarstwa drobiu Milo ogłaszają ogólnokrajowe wycofanie jaj z powodu epidemii salmonelli

wszystkie zastosowania jaj Milo’s i Tony’s Fresh Market są wycofane, w tym jaja z chowu bezklatkowego, ekologiczne i bez GMO, ...

Ta niepozorna przekąska zmiecie konkurencję! Odkryj sekretny przepis na Millefeuille z cukinii z greckim jogurtem – chrupiące, kremowe i absolutnie obłędne!

Przygotuj cukinię: Umyj i pokrój cukinię na bardzo cienkie plasterki. To podstawa, więc staraj się, by plastry były równe. Odłóż ...

Sernik jesienny

Do polewy jabłkowej: 2 duże jabłka, pokrojone w cienkie plasterki ¼ szklanki cukru granulowanego 1 łyżeczka cynamonu 2 łyżki niesolonego ...

Leave a Comment