Zaręczyny mojej siostry, na które wydano 85 tys. dolarów, odbyły się w moim majątku. Wskazała na mnie i powiedziała: „Ona jest tylko ogrodniczką”
Klęczałem w błocie, walcząc o ochronę winorośli przed wczesnym przymrozkiem, gdy korek od szampana wart trzysta dolarów uderzył mnie w ramię.
Spojrzałam w górę i zobaczyłam moją siostrę, Bellę, stojącą na tarasie w białej sukni i śmiejącą się z miliarderami będącymi rodzicami jej narzeczonego.
Wskazała na mnie i powiedziała: „Nie martw się o ogrodnika. To tylko najemna pomocnica, którą trzymamy z litości”.
Nie zdawała sobie sprawy, że „najemnik”, którego właśnie obraziła, jest właścicielem całego majątku. Nie wiedziała też, że powinienem być teraz w Paryżu, ale wróciłem wcześniej.
Myślała, że dokonała doskonałej zbrodni. Ja miałem zamiar zamienić jej wymarzone przyjęcie zaręczynowe w śledztwo na miejscu zbrodni.
Aby zrozumieć, dlaczego klęczałem w błocie w piątkowe popołudnie zamiast usiąść w paryskiej kawiarni, muszę opowiedzieć o największej obsesji mojego życia: posiadłości i winiarni Aldridge Estate.
Nazywam się Catherine Aldridge, mam trzydzieści cztery lata, jestem właścicielką i zarządcą jednej z najbardziej cenionych ekskluzywnych winnic w Napa Valley.
Za moimi plecami obsługa nazywa mnie Królową Lodu.
Zasłużyłem na to. Nie uśmiecham się za często. Nie prowadzę pogawędek. Przychodzę o świcie i wychodzę po zmroku.
Osobiście sprawdzam każdą winorośl, próbuję każdej beczki i zatwierdzam każdą etykietę.
Niektórzy myślą, że jestem zimny. Ja myślę, że jestem ostrożny. To różnica.
Dwa tygodnie temu zaplanowałem podróż służbową do Paryża — spotkania z francuskimi dystrybutorami, zwiedzanie winnic Bordeaux, nawiązywanie kontaktów, które pozwalają małym przedsiębiorstwom, takim jak moje, zachować konkurencyjność.
Zaplanowałem kalendarz, poinformowałem personel, spakowałem walizki. Wszystko było załatwione.
Potem prognoza pogody uległa zmianie.


Yo Make również polubił
Na moje 21. urodziny babcia podarowała mi hotel za 50 milionów dolarów. Po kolacji przyjechała mama z nowym mężem, domagając się, żeby „zarządzać tym razem, jako rodzina”. Powiedziałem: „Absolutnie nie, teraz ja jestem właścicielem”. Mama odparła: „To pakuj się i wynoś się z tego domu”. Właśnie wtedy babcia zachichotała i…
Skrzep krwi może prowadzić do zawału serca, zakrzepicy lub udaru mózgu: Oto 7 produktów spożywczych, które skutecznie rozrzedzają krew, o których musisz wiedzieć
Moja sąsiadka obiecała mi 250 dolarów za sprzątanie jej domu przez dwa dni — ale kiedy odmówiła zapłaty, upewniłem się, że nigdy o tym nie zapomni
Na przyjęciu rodzina mojej szwagierki powiedziała głośno: „Och, spójrzcie na to dziecko”. Oczy mojego syna napełniły się łzami, gdy na mnie spojrzał. Kiedy wszyscy patrzyli na nas dwoje, nagle ktoś się odezwał: „Kto śmiał tak mówić o moim dziecku?”. Kiedy zobaczyli, kto to powiedział, szwagierka…