„Nie potrzebujemy waszej dobroczynności” – siostra zadrwiła w stronę sali. „Trzymajcie się tanich hoteli” – dodała mama. Milczałem. Podszedł kierownik hotelu: PROSZĘ PANI, CZY POWINIENEM ANULOWAĆ ICH PRZYWILEJE REZERWACYJNE? – Page 3 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

„Nie potrzebujemy waszej dobroczynności” – siostra zadrwiła w stronę sali. „Trzymajcie się tanich hoteli” – dodała mama. Milczałem. Podszedł kierownik hotelu: PROSZĘ PANI, CZY POWINIENEM ANULOWAĆ ICH PRZYWILEJE REZERWACYJNE?

„To miejsce moich marzeń. Marzyłam o ślubie tutaj, odkąd skończyłam szesnaście lat. To najbardziej prestiżowy hotel w mieście. Tylko ludzie sukcesu biorą tu ślub.”

„Ludzie sukcesu” – powtórzyłem.

„Tak. Ludzie, którzy naprawdę coś osiągnęli. Ludzie z prawdziwymi karierami i prawdziwymi pieniędzmi, a nie tacy, którzy przebierają się za tajemnicze fundusze”.

Mama skinęła głową z aprobatą. „Rosswood Grand reprezentuje pewien rodzaj klienta. Ślub w tym hotelu świadczy o twoim statusie – statusie twojej rodziny. To inwestycja w reputację”.

„I myślisz, że moje pieniądze mogłyby splamić tę reputację”.

„Uważamy, że wasze niewyjaśnione pieniądze budzą pytania, których nie chcemy wiązać ze szczególnym dniem Victorii” – stwierdziła stanowczo mama.

Spojrzałam na Amandę, która starannie unikała kontaktu wzrokowego ze wszystkimi. „Amando, jaki jest wymagany depozyt, żeby zarezerwować termin?”

„Dwadzieścia procent. 96 000 dolarów”.

„A kiedy to nastąpi?”

„Właściwie dzisiaj. Od trzech dni mamy ten termin za darmo, ale potrzebujemy potwierdzenia do godziny 17:00, inaczej będziemy musieli go umieścić na liście oczekujących”.

Wiktoria spojrzała na zegarek. Była 4:15.

„Będziemy mieli zaliczkę” – powiedziała pewnie. „Rodzice Brandona przelewają dziś swoją składkę. Moi rodzice dodadzą swoją, a my dopłacimy różnicę”.

„Masz 96 000 dolarów gotowych do przelania w ciągu najbliższych czterdziestu pięciu minut?” – zapytałem.

„Mamy zobowiązania” – poprawiła mama. „Pieniądze będą, ale nie za czterdzieści pięć minut”.

„Hotel zrozumie” – powiedziała Victoria. „Nie stracą rezerwacji wartej 480 000 dolarów przez drobny problem z terminem”.

Amanda otworzyła usta, a potem je zamknęła.

„Właściwie” – powiedziałem – „polityka hotelu jest dość rygorystyczna w kwestii terminów wpłat, zwłaszcza w przypadku dat premium. Rezerwacje na czerwcowe soboty są wyprzedane z osiemnastomiesięcznym wyprzedzeniem”.

„Skąd znasz zasady obowiązujące w hotelu?” zapytał Brandon.

„Pracuję w branży hotelarskiej.”

„W czym? W Holiday Inn?” – prychnęła Victoria. „To Rosewood Grand. Zupełnie inny poziom.”

„Naprawdę?”

„Oczywiście. Rozejrzyj się, Rachel. To nie jest jakiś tani hotel, w którym pewnie pracujesz na recepcji. To luksus.”

„Standardy, których termin realizacji minie niebawem”.

Mama zacisnęła szczękę. „Amanda, na pewno coś wymyślimy. Pieniądze nam odpowiadają. Nasze rodziny są dobrze sytuowane i stabilne finansowo. Potrzebujemy tylko niewielkiego przedłużenia terminu wpłaty depozytu”.

Amanda wyglądała teraz na naprawdę zakłopotaną. „Muszę to skonsultować z kierownictwem”.

„To sprawdź” – zażądała Victoria. „Zadzwoń do swojego menedżera. Wyjaśnij, że ślub Mitchella i Younga jest wart pół miliona dolarów i potrzebujemy tylko dwudziestu czterech godzin, żeby skoordynować wpłaty”.

„Zadzwonię… zadzwonię.”

Amanda wstała i wyszła z pokoju, ściskając tablet przy piersi.

Gdy tylko odeszła, Victoria zwróciła się do mnie: „To twoja wina”.

„Moja wina?”

Gdybyś nie złożył tej absurdalnej oferty, nie porównywalibyśmy naszych legalnych funduszy z twoimi marnymi pieniędzmi. Teraz hotel uważa, że ​​nas na to nie stać.

„Możesz sobie na to pozwolić? Mam na myśli teraz?”

„Stać nas na to” – upierała się mama. „Potrzebujemy tylko czasu na skoordynowanie transferów”.

„Za czterdzieści pięć minut.”

„Przestań tak mówić” – warknęła Wiktoria. „Wiemy, która godzina. Znamy termin. Damy radę”.

“Jak?”

„To nie twoja sprawa. Dałeś jasno do zrozumienia, że ​​uważasz, że sami sobie z tym nie poradzimy. No to obserwuj nas.”

Brandon wyciągnął telefon. „Zadzwonię do rodziców. Zobaczę, czy mogą przyspieszyć przelew”.

Odsunął się, mówiąc cicho i natarczywie. Mama zrobiła to samo, dzwoniąc do ojca w sprawie przelania pieniędzy między kontami. Victoria patrzyła na mnie zza stołu.

„Podoba ci się to.”

„Co sprawia ci przyjemność?”

„Patrzysz, jak się miotamy. Osądzasz nas. Myślisz, że jesteś od nas lepszy z tymi swoimi tajemniczymi pieniędzmi i tymi swoimi zadufanymi komentarzami.”

„Zaoferowałem pomoc.”

„Odmówiłaś, bo twoja pomoc wiąże się ze zbyt wieloma pytaniami. Skąd tak naprawdę wzięłaś te pieniądze, Rachel? Co zrobiłaś?”

„Zapracowałem na to.”

„Co robisz? Jesteś koordynatorem ds. gościnności. Sprawdziłem pensje. Zarabiasz może 50 000 dolarów rocznie. Może 60 000 dolarów, jeśli masz szczęście. Nie ma mowy, żebyś zaoszczędził na tym pół miliona dolarów”.

„Może jestem dobry w inwestowaniu”.

„W czym? Nie rozmawiasz o inwestycjach. Nie rozmawiasz o niczym. Przychodzisz na rodzinne obiady w dżinsach i trampkach. Jeździsz tym staroświeckim samochodem. Mieszkasz w bloku, którego mama nawet nie odwiedza, bo okolica jest podejrzana. Nic w tobie nie wskazuje na oszczędności rzędu pół miliona dolarów”.

„Może wolę zachować moje finanse w tajemnicy”.

„A może nie macie żadnych finansów do omówienia i to wszystko to jakaś dziwna gra o władzę. Oferujesz pieniądze, których nie macie, tylko po to, żebyśmy poczuli się mali”.

Zanim zdążyłem odpowiedzieć, Brandon wrócił. „Moi rodzice nie mogą przelać pieniędzy do jutra. W ich banku obowiązuje godzina graniczna dla dużych przelewów, a my przegapiliśmy tę godzinę”.

Twarz Victorii zrzedła. „A co z kartą kredytową? Czy mogą przelać depozyt na kartę?”

„To 96 000 dolarów, Vic. Limity kart kredytowych nie są tak wysokie”.

Mama zakończyła rozmowę, wyglądając na sfrustrowaną. „Twój ojciec jest na konferencji w Chicago. Nie może zdalnie uzyskać dostępu do naszych kont inwestycyjnych. Próbuje mnie autoryzować, ale to trochę potrwa”.

„Ile czasu?”

„Najwcześniej jutro.”

W pomieszczeniu zapadła cisza, słychać było jedynie cicho grającą muzykę klasyczną.

„Zadzwoń do menedżerki” – powiedziała Victoria. „Powiedz jej, że potrzebujemy tego przedłużenia. Zaproponuj dopłatę. Cokolwiek będzie trzeba”.

„Victoria” – powiedział łagodnie Brandon – „może powinniśmy rozważyć inne daty, inne miejsca”.

„Nie. Chcę tego miejsca. Chcę tego dnia. Nie zamierzam się zadowalać z powodu braku czasu”.

„To może być nasza jedyna opcja”.

„Wtedy coś wymyślimy.”

Spojrzała na mnie ponownie i dostrzegłem w jej oczach kalkulację. Rozważała to – rozważała wzięcie ode mnie pieniędzy, pomimo wszystkiego, co powiedziała.

„Nie rób tego” – powiedziałem cicho.

„A czego nie?”

„Nie pytaj mnie więcej. Wyraźnie przedstawiłeś swoje stanowisko. Moje pieniądze są podejrzane. Zabranie ich zaszkodziłoby twojej reputacji”.

„Pamiętaj, że wiele się zmieniło”.

„Nic się nie zmieniło, poza tym, że zdajesz sobie sprawę, że tak naprawdę nie możesz sobie pozwolić na samodzielne utrzymanie tego miejsca”.

Mama gwałtownie wstała. „Stać nas na to. Po prostu potrzebujemy czasu”.

„Czasu, którego nie masz”.

„W takim razie znajdziemy inne miejsce” – powiedziała Victoria, ale jej głos się załamał. „Są inne hotele”.

„Czy są inne hotele, które reprezentują twój standard, twój status, twój sukces?”

„Przestań, Rachel.”

„Powtarzam tylko to, co powiedziałeś. Rosewood Grand jest dla ludzi sukcesu. Ludzi z prawdziwymi karierami i prawdziwymi pieniędzmi – a nie, jak to ująłeś, ludzi przebierających się.”

Brandon położył dłoń na ramieniu Victorii. „Vic, może powinniśmy posłuchać, co mają do zaoferowania inne miejsca”.

Drzwi się otworzyły i Amanda wróciła, ale nie była sama. Za nią stał Michael Torres, dyrektor generalny hotelu. Zatrudniłem go dwa i pół roku temu, po tym jak zarządzał hotelem Peninsula w centrum miasta. Był świetny w swojej pracy. Oczy Michaela natychmiast spotkały się ze mną i dostrzegłem w nich pytanie. Lekko skinąłem mu głową.

„Pani Mitchell, panie Yong” – powiedział profesjonalnie, zwracając się do Victorii i Brandona. „Rozumiem, że jest pytanie o termin wpłaty depozytu”.

„Potrzebujemy przedłużenia” – powiedziała natychmiast mama. „Dwadzieścia cztery godziny. Pieniądze nam wystarczą. Potrzebujemy tylko czasu na skoordynowanie transferów”.

„Rozumiem. I planujesz zarezerwować pakiet premium? Razem 480 000 dolarów?”

“Tak.”

„To ważna rezerwacja. Doceniamy Państwa zainteresowanie Rosewood Grand.”

Wiktoria nieco się rozluźniła. „Więc dasz nam przedłużenie?”

„Obawiam się, że nie mogę tego zrobić.”

Ulga zniknęła z jej twarzy. „Co?”

„Nasza polityka dotycząca terminów premium jest bardzo jasna. Wymagane są wpłaty depozytu przed upływem terminu, w przeciwnym razie termin zostanie zajęty przez kolejną osobę z listy oczekujących. Mamy siedemnaście par czekających na wolny termin w czerwcową sobotę”.

„Ale jesteśmy tutaj. Jesteśmy zdecydowani. Planujemy zapłacić jutro”.

„Planujesz zapłacić jutro. Nasz termin upływa dzisiaj.”

„To śmieszne” – warknęła mama. „W jeden dzień? Stracisz pół miliona rezerwacji przez jeden dzień?”

„Nie stracilibyśmy rezerwacji, proszę pani. Po prostu zaoferowalibyśmy ją jednej z siedemnastu par, które dziś wpłacą wymagany depozyt”.

„To fatalna obsługa klienta” – powiedziała Victoria, podnosząc głos. „Siedzimy tu gotowi do złożenia zamówienia, a ty nas wyrzucisz z powodu jakiegoś formalnego szczegółu?”

„To nie kwestia formalna. To polityka hotelu.”

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Klasyczne kremowe zaciągnięcia z kremem karmelowym i waniliowym

Na ostudzone ciasta nakładaj na przemian krem karmelowy i waniliowy. Używając szpatułki lub łyżki, równomiernie rozprowadź krem na cieście. Po ...

Pobiegłam z kancelarii do szpitala – słowa mojej teściowej sprawiły, że zadrżałam.

Piątek nadszedł z trudem i powolnością. Do kancelarii McGrady & Sons dotarłem godzinę wcześniej, kompletnie wyczerpany. Poczekalnia była przytulna, kawa ...

Ajurwedyjski przepis na zatrzymanie wypadania włosów

Instrukcje: Do młynka dodaj liście betelu lub paan. Dodaj trochę wody i zrób pastę. Przenieś pastę do miski i dodaj ...

vChociaż wiedzieli, że nie będę mogła mieć dzieci, rodzina pana młodego i tak prosiła mnie o rękę — ale w noc poślubną, gdy podniosłam kołdrę, zamarłam, myśląc o prawdziwym powodzie…

Zaparło mi dech w piersiach. Otworzył pudełko. W środku znajdowały się dziesiątki starych fotografii, dokumentacja szpitalna i znajomy raport medyczny ...

Leave a Comment