„Wyjdź” – powiedziałem stanowczo. „Teraz, póki jest w pracy. Spakuj swoje rzeczy i wynoś się”.
Poszedłem z nią z powrotem do mieszkania, które znałem aż za dobrze. Podczas gdy ona szybko się pakowała, wpadłem na pewien pomysł. „Renee, masz dostęp do komputera Tobiasa?”
„Tak, nie jest chronione hasłem.”
Otworzyłem jego laptopa i zacząłem grzebać w folderach. I wtedy to znalazłem: folder o nazwie „Zdjęcia”, a w nim podfolder o nazwie „Prywatne”. Otworzyłem go i oniemiałem. Był pełen zdjęć kobiet, dziesiątek. Niektóre ewidentnie nie miały pojęcia, że są fotografowane. Na innych kobiety miały widoczne siniaki.
„O mój Boże” – szepnęła Renee, patrząc mi przez ramię.
Szybko skopiowałem cały folder na pendrive. „To nasz atut” – powiedziałem.
Mieliśmy już wychodzić, gdy nagle drzwi się otworzyły i w progu stanął Tobias. Jego twarz poczerwieniała na nasz widok. „Co wy tu, do cholery, robicie?”
„Odchodzę” – powiedziała spokojnie Renee.
„Do diabła z tobą!” Zrobił krok w jej stronę, ale ja przecisnęłam się między nimi.
„Nie zrobiłbym tego, Tobiaszu.”
Spojrzał na mnie z czystą nienawiścią. „Och, Adele. Więc to twoja sprawka”.
„Nie. Sam to zrobiłeś, kiedy ją uderzyłeś.”
„Nie twoja sprawa!”
„Kiedy mężczyzna znęca się nad kobietami, to sprawa wszystkich”. Tobias próbował mnie ominąć, ale wyciągnęłam telefon. „Jeszcze jeden ruch i dzwonię na policję. Pokażę im, co znalazłam na twoim komputerze”.
Zamarł. „Co znalazłeś?”
„Twoja mała kolekcja. Jestem pewien, że policja, Jonah, będzie bardzo zainteresowana.”
Jego twarz zbladła. W tym momencie w drzwiach pojawiła się pani Iris. „Co tu się dzieje? Tobiaszu, dlaczego krzyczysz?”
„Wszystko w porządku, pani Iris” – powiedziałem szybko. „Właśnie wychodzimy”.
„A dlaczego ta dziewczyna ma rozciętą wargę?” Pani Iris przyjrzała się uważnie Renee. „Prosto w pięść, co?” Potem zwróciła się do Tobiasa. „Tobiasie, powiem ci coś. Znów słyszę krzyki z tego mieszkania, dzwonię na policję. Mam siedemdziesiąt lat. Wiele widziałam i nie znoszę mężczyzn, którzy biją kobiety”. Pokręciła głową i wyszła.
Renee i ja wyszliśmy, zostawiając Tobiasa stojącego na korytarzu z twarzą wykrzywioną wściekłością. Zawiozłem ją na dworzec i kupiłem jej bilet do Portland, gdzie mieszkała jej matka. „Oto mój numer” – powiedziałem. „Jeśli coś się stanie, zadzwoń”.
Ten drań niczego się nie nauczył. Moja lekcja nie wystarczyła. Czas na inne podejście.
Czy chcesz zadać czytelnikom JEDNO pytanie z języka angielskiego, które skłoni ich do myślenia na temat tej historii, tak jak poprzednio?


Yo Make również polubił
Przepis na faszerowane Cutlet de Volaille – Polish Kotlet With Herb Butter
😨 Lekarze wyjaśniają:⚠️ Liszajec nie jest zarezerwowany tylko dla dzieci – oto jak chronić się jako osoba dorosła!
Nie kupuję już chleba, robię go dwa razy w tygodniu: chleb Jamiego Olivera z zaledwie 3 składników
Maska naprawcza na noc przeciw zmarszczkom i niedoskonałościom skóry