Lód zalał moje żyły. Bez jej ostrzeżenia już bym odszedł.
Udawałem chorobę, żeby uniknąć powrotu, jednocześnie potajemnie badając sprawę. Długopis, który dała mi matka, stał się moim ratunkiem. Szepnęła na moim ślubie:
„Są gorsze rzeczy niż ubóstwo. Zachowaj to – możesz tego potrzebować”.
Udając, że odwiedzam panią Lewis, postawiłam dyktafon w pobliżu salonu. Tej nocy słuchałam z przerażeniem: pani Harper szyderczo zaśmiała się: „Jak jej nie będzie, to papiery będą gotowe”.
David zaśmiał się zimno: „Dziś wieczorem pije, jutro jesteśmy wolni”.
Tym razem miałam dowód.
Z pomocą matki skontaktowałam się z policją. Kazali mi wrócić i zachowywać się normalnie. Tej nocy, ubrana ponownie w suknię, czekałam w pokoju panny młodej.
David wszedł z kieliszkiem wina.
„Pij, kochanie. Aby uczcić dzisiejszy wieczór”.
Tylko zwilżyłam usta. Potem rozległo się łomotanie do drzwi – policja wpadła, zastając go z zatrutym winem i papierami transferowymi.
Pani Harper zbladła. David wściekł się, gdy go wywlekli. Łzy zaćmiły mi wzrok, ale w końcu poczułam się wolna.
Oboje zostali skazani za morderstwo z premedytacją. Potwierdziły się plotki o pierwszej żonie. Pani Lewis, uwolniona od strachu, objęła program ochrony świadków i postanowiła spędzić ostatnie lata życia w spokoju.
Matka trzymała mnie, płacząc:
„Widzisz? Bogactwo związane z okrucieństwem to więzienie. Lepsze proste życie niż życie zbudowane na krwi”.
Zrezygnowałam z rodzinnego biznesu i wykorzystałam oszczędności, żeby otworzyć z nią mały sklepik. Kiedy ludzie pytali, dlaczego przestałam być „żoną prezesa”, uśmiechałam się tylko:
„Nawet jeśli kosztować cię to życie, bogactwo to tylko kajdany”.
Ta noc poślubna nie przyniosła róż, tylko niebezpieczeństwo. Ale z jej mroku odnalazłam siłę, by odzyskać swoje życie – i wieczną wdzięczność dla służącej, która mnie uratowała.


Yo Make również polubił
Nieopowiedziana prawda o praniu ręczników i ubrań razem
Szarlotka z Musem Jabłkowym – Prosta i Smaczna
Ciasto czekoladowe z sosem malinowym: zaskakujący deser, którego warto spróbować
Moi rodzice zaproponowali, że zapłacą 150 000 dolarów za mój ślub – i po raz pierwszy w życiu pomyślałem, że w końcu traktują mnie jak członka rodziny. Potem przeczytałem umowę, którą chcieli, żebym podpisał…