„Ona na nic nie zasługuje. Na nikogo. Nigdy nie zbudowała kariery” – oznajmił mój tata w swoje urodziny, że jego syn zasługuje na willę wartą milion dolarów. Moja mama, brat i bratowa klaskali i kpili ze mnie. Kiedy wychodziłem, Forbes ogłosił nowinę: „Tajemniczy miliarder stojący za 1,2 miliarda dolarów w nieruchomościach – Clara”. Sala zamarła. Odszedłem, a oni stracili wszystko.
Tego wieczoru, kiedy mój ojciec obchodził swoje 70. urodziny, uniósł wysoko kieliszek i nawet nie spojrzał w moją stronę. „Ona nie zasługuje absolutnie na nic” – oznajmił płaskim, lekceważącym głosem.