Przyszedłem na kolację wigilijną z gipsem, wciąż utykając po tym, jak synowa popchnęła mnie kilka dni wcześniej. Mój syn tylko się roześmiał i powiedział: „Dała ci nauczkę – sam się o to prosiłeś”. Wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Uśmiechnąłem się, otworzyłem i powiedziałem: „Proszę wejść, panie oficerze”.
Nazywam się Sophia Reynolds, mam sześćdziesiąt osiem lat i w zeszłe święta weszłam do własnego domu z nogą w gipsie i dyktafonem ukrytym w kardiganie. Wszyscy gapili się na mnie,