Mój syn i synowa nie pozwolili mi popłynąć w rejs: „Mamo, ten rejs jest tylko dla nas trojga. Anita mówi, że jesteś za stara i nudna, to prywatne, rodzinne wakacje!”. Zapomnieli, że to ja pomogłam im kupić ten dom, więc po cichu odebrałam telefon i wkrótce dom przestał być ich, a to był dopiero początek. Kiedy zadzwonili do moich drzwi, ich tak zwane idealne życie już zaczęło się rozpadać.
We wtorek po południu składałam pranie w pokoju gościnnym, gdy mój telefon zawibrował na komodzie. Dźwięk był zwyczajny, niczym się nie wyróżniał, taki sam, jak powiadomienie, które słyszałam już tysiące