Mój wnuk zadzwonił do mnie o 5 rano i błagał: „Babciu, nie zakładaj dziś czerwonego płaszcza” — o 9 rano policja stała już nad ciałem w płaszczu takim samym jak mój na przystanku autobusowym, a ten telefon wciągnął mnie w sieć sfałszowanych dokumentów, śmiertelnie niebezpieczną synową i szajkę oszustów zajmujących się starszymi osobami, która według FBI nie była mi pisana.
Mój wnuk zadzwonił do mnie o 5 rano i powiedział: „Babciu, nie zakładaj dziś czerwonego płaszcza”. Zapytałem dlaczego, a on drżącym głosem odpowiedział: „Wkrótce o dziewiątej zrozumiesz”. Poszedłem złapać autobus.