Podczas rodzinnego posiłku mój syn roześmiał się i powiedział: „Żona i ja będziemy żyć własnym życiem, a tata zajmie się dziećmi, dobrze?”. Cicho skinąłem głową. Następnego ranka spakowałem swoje rzeczy i wyszedłem z domu, wybierając dla siebie nowe życie. To dopiero początek.
Podczas niedzielnego rodzinnego obiadu Marcus posunął się odrobinę za daleko. „Twoim zadaniem jest opiekować się moimi dziećmi, podczas gdy ja będę cieszył się życiem z żoną. To takie proste. Jeśli