Podsłuchałem, jak moja rodzina planowała zrobić mi świąteczny żart, więc wysłałem im „prezent”, którego nigdy nie zapomną – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Podsłuchałem, jak moja rodzina planowała zrobić mi świąteczny żart, więc wysłałem im „prezent”, którego nigdy nie zapomną

Gdybyś to był ty, pozwoliłbyś swojej rodzinie publicznie się zawstydzić? Skąd słuchasz? I która jest godzina tam, gdzie teraz jesteś? Powiedz mi. Bo w te święta chciałbym wiedzieć, że nie jestem sam.

Kiedy mówię ludziom, że moja rodzina mieszka w Plano w Teksasie, wyobrażają sobie ciepłą, podmiejską wygodę – duże domy, przystrzyżone trawniki, uśmiechniętych rodziców i dzieci, które w przyszłości zostaną lekarzami albo wyjdą za nich za mąż. I szczerze mówiąc, to właśnie taką fantazję pielęgnują moi rodzice od dziesięcioleci.

Carterowie to nie jest zwykła rodzina z Plano. Jesteśmy przykładem dyscypliny, osiągnięć i „dobrego wychowania”, na który inni wskazują. Przynajmniej o taki wizerunek desperacko walczą moi rodzice.

Mój tata, Thomas Carter, założył małą sieć ekskluzywnych sklepów meblowych w całym północnym Teksasie. Na każdym przyjęciu lubi przypominać wszystkim, że do wszystkiego doszedł sam – mimo że jego ojciec pożyczył mu pieniądze na otwarcie pierwszego sklepu, a rodzice mojej mamy pomogli mu kupić drugi. Mimo to uwielbia tę historię. Opowieść o harówce imigrantów, mit bootstrapu, długie godziny pracy, poświęcenia. Nie chodzi o to, czy liczby się zgadzają. Chodzi o markę.

A w naszym domu wszystko jest marką. Jego firma, wizerunek naszej rodziny, nawet nasze emocje – które zazwyczaj są dopracowane do najmniejszego zdjęcia, które najlepiej sprawdzi się na Facebooku.

Moja mama, Linda, jest producentką wykonawczą tej fasady. To kobieta, która kupuje sezonowe dekoracje hurtowo, organizuje kościelne bale charytatywne niczym operacje wojskowe i doskonale wie, która rodzina powinna usiąść przy którym stole podczas świątecznego brunchu, aby stworzyć najlepszą oprawę. Dorastając, obserwowałam, jak poprawia ozdoby na stole albo szminkę przed otwarciem drzwi, nawet jeśli spodziewała się, że sąsiedzi przyniosą ciasteczka.

„Prezentacja ma znaczenie” – mawiała. „Ludzie wierzą w to, co widzą”.

A w naszej rodzinie ludzie widzieli doskonałość.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Mój syn powiedział, że nie spodziewa się mnie na święta, więc anulowałam ratę kredytu hipotecznego

Ale ja już ruszyłem w stronę drzwi. Moja ręka natrafiła na klamkę, solidną i zimną. „Synu” – powiedziałem, nie odwracając ...

Sernik Brownie

Rozgrzej piekarnik: Rozgrzej piekarnik do 350°F (175°C). Nasmaruj lub wyłóż papierem pergaminowym formę do pieczenia o wymiarach 8×8 cali. Przygotuj ...

Moi RODZICE opuścili mnie na parkingu podczas podróży, aby skorzystać z humoru mojego SIOSTROWIE

Esej wygrał. Nie był to zwykły konkurs, ale lokalna gazeta go podchwyciła. Opublikowali go jako reportaż. Nagle mieszkańcy miasta zaczęli ...

Leave a Comment