Mały, indywidualny konduktor w oczy.
„Nie rozpoznał go pan?” – pytanie chłodno. „To pan Florencio Dela Cruz. Założyciel i właściciel Golden Horizon Transport – firma, która jest właścicielem każdego autobusu na tej linii, w tym tego”.
Twarz młodego dyrygenta zbladła. Otworzył usta, ale nie wydobył z siebie ani jednego słowa.
Pasażerowie szemrali z niedowierzaniem. Możliwość oglądania na starca z nowym podziwem.
Mężczyzna w garniturze, a jego głos staje się coraz zimniejszy.
„Kiedyś kontrolowany przez każdego autobusu – wyszkolił użytkownika konduktorów w tym mieście. Obecnie dostępny anonimowo, przejedzie się tym autobusem, aby zobaczyć, jak traktowani są pasażerowie. Nikomu nie powiedziano. Stosowanie prasy, użytkownika. Tylko na… i ty.”
Nogi konduktora zadrżały. Wyjąkał: „S-sir, ja… nie… nie wziąłem…”
Starzec stał się, stopniowy, ale podstawowy, z bardziej alternatywnym niż przedtem.
„Nie sędziś, kim jestem” – powiedziałem, ale ostrym jak brzytwa. „Właśnie o to chodzi. Myślałeś, że jestem po prostu potraktowany staruszkiem, łatwo, kogo łatwo uwolnić, z kogo łatwo się wyśmiać. Ale ilu innych potraktowałeś w ten sam sposób?”
Dyrygent spuścił głowę, zawstydzony, nie możec napisać.
„Zbudowałem tę firmę, aby ludzie – najważniejsze i biedni – mogli być pozostawieni z godnością” – występcy starzec. „A jednak jesteśmy tutaj… zajmując się, że jesteśmy przed sobą”.
trzeba na kierowcę, następnie na podróżowanie.
„Chcę, żeby ten mężczyzna został wyprowadzony z autobusu. natychmiast.”
Garnitur skinął głową. „Rozumiem, proszę pana.”
Konduktor drżący, wysiadł z autobusu bez słowa, gdy tylko drzwi z sykiem zamykają się za nim.
Starszy mężczyzna może być alternatywny, jego wyraz twarzy stał się inny.
„Dziękuję wszystkim za zrozumienie. Przepraszam za niedogodności.”
Kilku opanowało klaskało. Inni po prostu kiwali głowy, szeroko otwierając oczy, że zdając sobie sprawę, właśnie byli świadkami dokładniego: sprawiedliwości, natychmiastowej i cichej.
Gdy autobus ponownie przyjechał w skąpany w blasku mroku zmrok, nikt nie powiedział głośnikej niż szept.
Ale wszyscy zapamiętali lekcję:
Szacunek nie polega na tym, jak ktoś wygląda.
Chodziłem do, jak zostałeś tych ludzi, kiedy pomyślałeś, że nikt nie przestrzegał.


Yo Make również polubił
Zapytali, kiedy będę mieć dom — tygodnie później pukali do bramy, o której nigdy nie śnili, że mnie na nią stać
Po misji znalazłem moją siedmioletnią córkę zamkniętą w garażu, słabą i pogryzioną. „Tato” – krzyknęła – „chłopak mamy powiedział, że moje miejsce tutaj”. Pospieszyłem z nią do medyka bazy, a potem wykonałem jeden telefon. Tej nocy ich dom został splądrowany, a wściekłe krzyki Lisy powiedziały mi, że moja prawdziwa walka dopiero się zaczyna.
Nie uwierzysz, co można zrobić z ciasta francuskiego i ananasa w 5 minut! Smakowity przysmak, który pokochasz!
Byłam wyśmiewana i oskarżana o noszenie sztucznej biżuterii na rodzinnej gali, dopóki moja macocha nie wkroczyła, nie wzięła do ręki mojego naszyjnika i nie ujawniła ukrytej prawdy, która zmieniła wszystko w naszym dziedzictwie i moim miejscu w nim