„Pięć milionów idzie na utworzenie funduszu” – wyjaśniłem prawnikom. „Pięć milionów na granty badawcze w Massachusetts General Hospital, konkretnie na oddział neurologii dr. Martineza. I pięć milionów na fundusz pomocy prawnej, który pomoże rodzinom walczyć z niesłusznymi nakazami DNR”.
„A zarobki zleceniodawcy?” – zapytał starszy wspólnik.
„Pełne stypendia dla studentów medycyny, którzy zobowiążą się do pracy w społecznościach zaniedbanych. Moja matka by tego chciała”.
Ustrukturyzowaliśmy ją tak, aby żaden członek rodziny Sullivan nie mógł kontrolować fundacji ani czerpać z niej korzyści. Niezależna rada etyków medycznych i rzeczników praw pacjentów miała nadzorować każdy dolar.
Tego popołudnia odebrałem telefon od dr Martineza.
„Trzy rodziny już się z nami skontaktowały” – powiedziała. „Ich bliscy otrzymali nakazy DNR podpisane w podejrzanych okolicznościach w ośrodkach Sullivan. Wasza fundacja może pomóc im w dochodzeniu sprawiedliwości”.
„W takim razie zacznijmy od nich” – powiedziałem.
Dwa miliony dolarów Jamesowi dotarły zgodnie z obietnicą, wraz z notatką.
„To mnie nie zwalnia. Nic nie może. Ale może to pomóc komuś innemu”.
Dodałem do podkładu.
Do końca tygodnia otrzymaliśmy ponad 200 wniosków o pomoc. Rodziny, którym powiedziano, że ich bliscy są „zbyt drodzy”, by ich ratować. Pacjenci, których skreślono z listy, bo ich ubezpieczenie miało limity. Ludzie tacy jak ja, których wartość mierzono w dolarach, a nie w uderzeniach serca.
Pierwszy grant trafił do Marii Gonzalez, dziewiętnastoletniej studentki, której rodzinie powiedziano, że muszą „rozważyć inne opcje” po jej wypadku motocyklowym. Dzięki naszemu finansowaniu otrzymała eksperymentalne leczenie, którego odmówiło jej ubezpieczenie.
Ona dziś chodzi.
Drugi przypadek dotyczył Thomasa Chena, siedemdziesięciodwuletniego mężczyzny, którego dzieci były zmuszane do podpisania oświadczenia o rezygnacji z resuscytacji, ponieważ „w jego wieku jakość życia byłaby minimalna”. Teraz gra na pianinie na recitalu swojej wnuczki.
Każdy sukces był zaprzeczeniem filozofii Roberta.
Każde odzyskanie było dowodem na to, że są rzeczy ważniejsze niż pieniądze.
„Pieniądze matki leczą, nie szkodzą” – głosi motto fundacji, wyryte na tabliczce w poczekalni naszej pierwszej kliniki.
„Każde życie ma nieocenioną wartość”. —Eleanor Sullivan, 1961–2014.
We wrześniu założyłem własną kancelarię prawną: Sullivan Legal Services.
Zachowałem swoje imię, aby pamiętać, dlaczego walczę.
Specjalizowaliśmy się w sprawach o błędy medyczne i prawa pacjentów, w szczególności w sprawach dotyczących wymuszonych nakazów DNR i przedwczesnych decyzji o zakończeniu życia. Moją pierwszą klientką była Dorothy Patterson, osiemdziesięciodwuletnia kobieta, której syn próbował powołać się na pełnomocnictwo, aby przerwać jej leczenie onkologiczne i uzyskać dostęp do jej funduszu emerytalnego.
Wygraliśmy.
Dziś jest już wolna od raka, a jej syn odsiaduje trzyletni wyrok za znęcanie się nad osobami starszymi.
Biuro było małe – tylko ja, dwóch asystentów prawnych i Marcus jako starszy radca prawny. Ale starannie dobieraliśmy sprawy, podejmując się tylko tych, w których motywy finansowe miały wpływ na decyzje medyczne.
Nie goniliśmy karetek.
Dążyliśmy do sprawiedliwości.
„Pracując w prawie korporacyjnym, można zarobić dziesięć razy więcej” – powiedział mi przy kawie kolega ze studiów na Harvardzie.
„Widziałem, co chroni prawo korporacyjne” – odpowiedziałem. „Wolę spać w nocy”.
Trzymaliśmy się prostej zasady: nigdy nie braliśmy spraw dotyczących Commonwealth Health Systems, dawniej Sullivan Medical Group. Musieli się odbudować bez cienia Sullivana, a ja musiałem zbudować coś całkowicie własnego.
Dr Martinez od czasu do czasu przesyłała aktualizacje. Pod jej kierownictwem firma ustabilizowała się, wdrażając najsurowsze wytyczne etyczne w branży. Każde zarządzenie DNR wymagało teraz zgody trzech niezależnych lekarzy i było automatycznie weryfikowane przez komisję etyczną.
Zainteresowanie mediów osłabło po kilku miesiącach, zastąpione kolejnymi skandalami i kolejnymi zdradami. Ale zmiany pozostały.
Massachusetts Medical Ethics Board wprowadziła „Protokół Sullivana”: obowiązkowe rejestrowanie wszystkich rozmów dotyczących DNR, automatyczny przegląd każdego zlecenia podpisanego w ciągu siedemdziesięciu dwóch godzin od przyjęcia oraz kary karne za przymus finansowy.
Specjalizuję się w ochronie osób bezbronnych przed medycznymi drapieżnikami.
Ściany mojego mieszkania zapełniły się listami z podziękowaniami od klientów, zdjęciami „niemożliwych” wyzdrowień i jednym oprawionym dokumentem: nagrodą Massachusetts State Bar’s Award for Excellence in Medical Ethics Advocacy.
Imię Roberta nigdzie nie pojawiało się w moim nowym życiu.
Przyjąłem jego próbę wymazania mnie i przekształciłem ją w cel.
Październik 2024 r.
Schody sądu były pełne reporterów, gdy Robert Sullivan został skazany na dwa lata w zawieszeniu za naruszenie ustawy HIPAA. Prokuratorzy federalni postanowili umorzyć postępowanie w sprawie usiłowania zabójstwa, powołując się na niewystarczające dowody na działanie z premedytacją, ale kary cywilne były miażdżące.
1,2 miliona dolarów grzywny. Całkowita likwidacja aktywów. Dożywotni zakaz zasiadania w jakiejkolwiek radzie medycznej.
Nie byłem obecny na ogłoszeniu wyroku.
Tego dnia sam byłem w sądzie i wygrałem ugodę na kwotę 12 milionów dolarów dla rodziny Hendricksów, których córka została pozbawiona prawa do eksperymentalnego leczenia przez swoją firmę ubezpieczeniową, podczas gdy dyrektor finansowy szpitala przypadkowo kupił akcje konkurencyjnego producenta leków.
Sullivan Medical Group, obecnie Commonwealth Health Systems, odzyskała 60% wartości sprzed skandalu. Rebranding został zakończony. Portret Roberta został usunięty z każdego budynku i przekazany do magazynu, gdzie zapomniani dyrektorzy gromadzą kurz.
James zniknął całkowicie po złożeniu zeznań. Jego współpraca skróciła mu wyrok do sześciu miesięcy aresztu domowego i trzech lat w zawieszeniu. Ostatni raz słyszałem, że pracował jako korepetytor księgowości w Portland pod przybranym nazwiskiem, ucząc studentów etycznych praktyk finansowych – ironiczna pokuta za swoje grzechy.
Protokół Sullivana został przyjęty przez trzy stany, a kolejne rozważały jego wprowadzenie. Rozpatrzono czterdzieści siedem podejrzanych przypadków DNR, co doprowadziło do jedenastu postępowań karnych i trzydziestu jeden ugód cywilnych.
Rodziny, które straciły bliskich z powodu problemów finansowych, w końcu mogły liczyć na pomoc.
Fundacja Eleanor Sullivan rozdysponowała 8 milionów dolarów w formie dotacji, finansując leczenie sześćdziesięciu trzech pacjentów, których uznano za „nieopłacalnych ekonomicznie”. Pięćdziesięciu ośmiu nadal żyło.
Ich rodziny przesyłały nam kartki świąteczne ze zdjęciami ukończeń szkół, ślubów, wnuków — wydarzeń z ich życia, które prawie nigdy nie miały miejsca.
Dr Martinez zaprosił mnie do wystąpienia na dorocznym sympozjum etycznym Commonwealth Health. Odmówiłem.
Niektórych mostów nie powinno się odbudowywać, nawet przy najlepszych intencjach.
Śledztwo FBI ujawniło pełen zakres przestępstw Roberta.
Sprzeniewierzenie 43 milionów dolarów w ciągu dziewięciu lat. Handel poufnymi informacjami, który przyniósł 6 milionów dolarów nielegalnych zysków. Łapówki o łącznej wartości 2 milionów dolarów dla różnych urzędników.
Powiązania Rosji z hazardem doprowadziły do odrębnego śledztwa federalnego, w wyniku którego oskarżono sześć innych osób o udział w międzynarodowym procederze prania pieniędzy.
Massachusetts Medical Ethics Board opracowała Protokół Sullivana, który nakłada obowiązek dokumentowania wszystkich rozmów dotyczących DNR.
Pod każdym względem sprawiedliwości stało się zadość. Robert został zniszczony. Skorumpowany system zreformowany. Ofiary otrzymały odszkodowania.
Dlaczego więc sprawdzałem zamki trzy razy każdej nocy?
List dotarł 15 listopada 2024 roku, przesłany przez biuro Marcusa ze stemplem pocztowym z Connecticut. Pismo Roberta, niegdyś śmiałe i władcze w przypadku kontraktów wartych miliardy dolarów, teraz drżało na tanim papierze do notatników.
„Fiona,
Wiem, że mówiłeś o braku kontaktu, ale muszę ci coś powiedzieć, zanim umrę. Lekarze mówią o raku trzustki. Cztery miesiące, może sześć.
Ironia, prawda? Wszystkie te szpitale, które kontrolowałem, i żaden z nich nie może mnie teraz uratować.
Mieszkam w kawalerce w Hartford i pracuję jako nocny sprzątacz w klinice. Nie wiedzą, kim jestem. Jest spokojnie, sprzątam po prawdziwych uzdrowicielach.
Myślę o tej sali intensywnej terapii każdej nocy. Słyszę swój głos na tym nagraniu: „Puść ją” – i teraz rozumiem, kim naprawdę byłem.
Ojciec, który cenił pieniądze bardziej niż bicie serca córki. Nie ma za to przebaczenia. Nie proszę o nie.
Twoja matka byłaby dumna z tego, co zbudowałeś. Fundamenty, praktyka, zmiany, które wymusiłeś na branży. Stałeś się wszystkim, kim ja udawałem. Potężny. Z zasadami. Nietykalny.
Zostawiłem waszej fundacji to, co zostało – około 400 000 dolarów po ugodach. To mnie nie uwolni od odpowiedzialności, ale może uratuje czyjąś córkę.
Nie będę się już do ciebie odzywać. Chciałam tylko, żebyś wiedział, że w końcu zrozumiałam, co straciłam.
Nie pieniądze, władza ani reputacja. Straciłem jedyną rzecz, która naprawdę się liczyła. Miłość mojej córki.
Miałeś rację. Rozpacz nie usprawiedliwia zła.
Robert”
Przeczytałem ją dwa razy, a potem dałem Marcusowi.
„Jak chcesz odpowiedzieć?” zapytał.
Wyciągnąłem swój papier firmowy i napisałem trzy słowa.
„Brak kontaktu oznacza brak kontaktu”.
Poprosiłem Marcusa, żeby wysłał to do swojego biura wraz z nakazem zaprzestania działalności.
Dwa tygodnie później na koncie Fundacji Eleanor Sullivan pojawiła się darowizna w wysokości 400 000 dolarów od „Anonymous – Hartford”.
Wiedziałem, od kogo to było.
Przyjąłem to, bo pieniądze mogły ratować życie. Dodałem jednak adnotację w naszych dokumentach: „Darowizna przyjęta bez potwierdzenia i rozgrzeszenia”.
Przebaczenie nie wymaga pojednania. Niektóre mosty, spalone zdradą, powinny pozostać popiołem.
Robert zmarł samotnie w Connecticut cztery miesiące później. Dowiedziałem się o tym z krótkiego nekrologu w Hartford Courant, który nie wspominał o jego poprzednich tytułach, medycznym imperium ani rodzinie. Po prostu:
„Robert Sullivan, 58 lat, woźny.”
Nie byłem na pogrzebie. Nikt inny też nie.
Dwa dni po śmierci Roberta, w marcu 2025 r., Marcus odkrył całą prawdę podczas ujawnienia ostatecznych dokumentów FBI.
„Długi hazardowe nie dotyczyły tylko pieniędzy” – wyjaśnił Marcus, przesuwając teczkę po moim biurku. „Rosjanie mieli zdjęcia”.
Zdjęcia Roberta w kasynie w latach 2019, 2020 i 2021.
„Ale spójrz na daty” – powiedział Marcus.
Każde ze zdjęć zbiegło się z rocznicą śmierci mojej matki.
Każdego roku w dniu swojej śmierci Robert leciał do Atlantic City i tracił miliony, próbując czuć coś innego niż poczucie winy.
„To nie wszystko” – powiedział cicho Marcus. „FBI znalazło jego osobiste dzienniki w schowku. Pisał o śmierci twojej matki – o tym, jak namawiał ją do opóźnienia leczenia, bo negocjował przejęcie szpitala. Czekała trzy miesiące. Do tego czasu rak dał już przerzuty”.
Wpatrywałem się w zapisane ręką Roberta strony, przyznając się do winy, która dręczyła go przez dziesięć lat.
Zabił moją matkę z chciwości, a potem prawie zabił mnie z tego samego powodu.
„Wybrał swoje uzależnienie ponad życie córki” – powiedziałem, powtarzając to, co powiedziałem mu kilka miesięcy temu.
Ale teraz zrozumiałem. To nie był hazard był uzależnieniem.
Próbował uciec od poczucia winy za zabicie jedynej osoby, która go naprawdę kochała.
„Rosjanie wiedzieli o twojej matce” – kontynuował Marcus. „Wykorzystali to jako narzędzie nacisku. Zapłać nam, albo powiemy twojej córce, co naprawdę stało się z Eleanor”.
Ostatni element wskoczył na swoje miejsce.
Robert nie próbował mnie zabić tylko dla pieniędzy. Próbował mnie zabić, żeby zachować swój sekret.
Gdybym umarł, prawda o mojej matce również by umarła.
Wybrał uzależnienie od życia córki, powtórzyłem. Ale tym razem zrozumiałem. Był uzależniony od ukrywania prawdy.
Nawet potwory mają swoje powody. To nie znaczy, że są mniej potworne.
Wziąłem dzienniki i raport FBI i zamknąłem je w sejfie.
Może kiedyś przeczytam całe wyznanie Roberta. Może kiedyś zrozumiem, jak człowiek mógł zabić dwie osoby, które, jak twierdził, kochał najbardziej.
Ale nie dzisiaj.
Dzisiaj miałem spotkanie z klientem. Młody ojciec, którego żona była hospitalizowana w szpitalu, chciał odłączyć ją od aparatury podtrzymującej życie, ponieważ wygasło ich ubezpieczenie. Jego żona miała 80% szans na wyzdrowienie przy odpowiednim leczeniu.
Upewniłbym się, że ona to dostanie.
Bo właśnie to robi córka Eleanor Sullivan.
Ona ratuje ludzi, którym inni pozwoliliby umrzeć dla pieniędzy.
Dziękuję za wysłuchanie mojej historii.
Czasami największe zdrady pochodzą od najbliższych. Ale dowody, przygotowanie i wybór właściwego momentu mogą przynieść sprawiedliwość.
I pamiętaj:
Dokumentuj wszystko.


Yo Make również polubił
DROŻDŻOWA ROZETA Z JABŁKAMI – do odrywania
Kompletny przewodnik po zdrowiu jelit: fermentowane produkty spożywcze, prebiotyki i leczenie mikrobiomu
Przepis: Napój jabłkowo-lniany do głębokiego oczyszczenia jelita grubego i detoksykacji organizmu
Wskazówka dotycząca sody oczyszczonej, która pomoże pozbyć się mrówek