„‘Rozwiodłaś się — zapłać’: bezczelna teściowa próbowała przerzucić długi syna na mnie, dostała drzwi i policję” – Page 5 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

„‘Rozwiodłaś się — zapłać’: bezczelna teściowa próbowała przerzucić długi syna na mnie, dostała drzwi i policję”

— Niech twój syn pójdzie do pracy i sam zapłaci alimenty.

— On nie może! Jest chory!

— Niech się leczy. Ale alimenty są święte. Dzieci nie powinny cierpieć przez chorego ojca.

— Jesteś bezduszna! — wykrzyknęła Nina Grigoriewna. — Porzuciłaś chorego męża, a teraz chcesz wyrzucić staruszkę na ulicę!

— Nikogo nie porzuciłam i nikogo nie wyrzucam. Po prostu odmawiam rozwiązywania cudzych problemów za własne pieniądze.

— Tak się nie da! W rodzinie wszyscy powinni sobie pomagać!

— Nie jesteśmy już rodziną. Rozwiedliśmy się.

— Ale macie wspólne dziecko!

— Tak, mam. I ja je utrzymuję. Sama, bez żadnej pomocy ojca.

— Roman nie może pomagać, jest chory!

— Ale nie jest niepełnosprawny! Niech pracuje.

Nina Grigoriewna zrozumiała, że utknęła w martwym punkcie. Nie zgodziłam się na żadne opcje. Postanowiła więc przejść do bezpośrednich żądań:

— Kira, żądam! Oddaj połowę swojej pensji natychmiast! Ile zarabiasz? Trzydzieści tysięcy? Czterdzieści? Oddaj połowę na alimenty!

— A dlaczego ja miałabym to zrobić?

— To twoja wina, że Roman nie płaci! Porzuciłaś go, doprowadziłaś do ruiny!

— Nina Grigoriewna, powtarzam — twój syn nie płacił alimentów na długo przed naszym ślubem.

— I tak! Teraz twoja kolej, żeby odpowiadać!

— Moja kolej? Już odpowiadam — za swoje dziecko. A za cudze niech odpowiada ojciec.

— Więc nie dasz pieniędzy?

— Ani grosza.

— Wtedy opowiem wszystkim, że doprowadziłaś męża do ruiny i porzuciłaś go, a teraz głodzisz jego dzieci!

— Opowiadajcie — wzruszyłam ramionami. — Tylko nie zapomnijcie wspomnieć…

W tym momencie interweniował dyrektor. Sergey Petrovich podszedł i spokojnie powiedział:

— Przepraszam, ale to biuro, a nie sąd rodzinny. Proszę, abyście opuścili lokal.

— A kto pan jest? — zapytała Nina Grigoriewna, agresywnie.

— Jestem dyrektorem firmy. I nie pozwolę na skandale w czasie pracy.

— To ona! — wskazała mnie palcem. — Nie daje pieniędzy! Niech oddadzą mi jej pensję!

— Pani, albo pani wychodzi, albo wezwę ochronę — powiedział stanowczo Sergey Petrovich.

— Jak pan śmie! Nie jestem obca! Jestem byłą synową!

— Dla mnie jesteś obca. I proszę, aby opuściła pani lokal.

— Dobrze! — wściekała się Nina Grigoriewna. — Wychodzę! Ale to jeszcze nie koniec! Doprowadzę do sprawiedliwości! Przez sąd! Przez komorników!

— Spróbuj — powiedziałam spokojnie. — Tylko pamiętaj — nikt nie jest zobowiązany do spłacania cudzych długów.

— To nie są cudze długi! To długi twojego byłego męża! Byliście małżeństwem, więc długi też są twoje!

— Byłego — czyli cudze.

Nina Grigoriewna odwróciła się i szła do wyjścia, krzycząc po drodze:

— Zapamiętajcie wszyscy! Takie są teraz żony! Porzucają męża, głodzą dzieci! A same biorą pieniądze!

Drzwi zatrzasnęły się za nią. W biurze zapadła cisza. Wszyscy patrzyli na mnie z ciekawością i współczuciem jednocześnie.

— Przepraszam za zamieszanie — zwróciłam się do kolegów. — Sprawy rodzinne.

— Kira, jeśli potrzebujesz pomocy, daj znać — powiedział dyrektor. — Tych odwiedzających trzeba od razu przekazać ochronie.

— Dziękuję, Sergey Petrovich. Myślę, że już się nie pojawi.

Ale się myliłam. Następnego dnia Nina Grigoriewna znów przyszła do pracy, tym razem przyprowadzając koleżankę na wsparcie.

— Kira! — krzyknęła od progu. — Nie odejdę, dopóki nie dasz mi pieniędzy!

— Nina Grigoriewna, wczoraj wszystko omówiliśmy. Moja odpowiedź się nie zmieniła.

— A moja też nie! Będziemy czekać tutaj, aż się zgodzisz!

— W takim razie wezwę policję.

— Wezwij! Prawo jest po mojej stronie!

Rzeczywiście zadzwoniłam po policję. Przyjechało dwóch funkcjonariuszy, sprawdzili sytuację i nakazali Nina Grigoriewnej opuszczenie biura.

— Nic złego nie robimy! — tłumaczyła się. — Po prostu szukamy sprawiedliwości!

— Szukajcie jej w sądzie — powiedział policjant. — Tutaj przeszkadzacie ludziom pracować.

Po tym incydencie Nina Grigoriewna nie wróciła już do pracy. Ale ciągle dzwoniła do biura, żądając spotkań.

Miesiąc później dowiedziałam się, że udział Romana w mieszkaniu został zajęty.

Komornik wprowadził zakaz wszelkich operacji nieruchomością.

Teraz przygotowują dokumenty do przymusowej sprzedaży udziału w licytacji — pieniądze pójdą na spłatę długów alimentacyjnych. Roman, jak nie pracował, tak nie pracuje.

Nina Grigoriewna żyje w ciągłym strachu, że połowa mieszkania zostanie sprzedana obcym.

I wreszcie zrozumiałam prostą prawdę: to nie moja wina, że Roman jest nieodpowiedzialnym ojcem.

Nie jest moim obowiązkiem ponosić konsekwencje jego decyzji.

I nie moją sprawą jest utrzymywać cudze dzieci zamiast ich biologicznego ojca.

Będę wychowywać i utrzymywać tylko swoje dziecko.

A za resztę niech odpowiada ten, kto je spłodził.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Kolczasta cukinia (Chayote): czym jest, jakie ma zalety i jak ją wykorzystać w kuchni

Korzyści zdrowotne Chayote oferuje liczne korzyści zdrowotne, dzięki czemu jest świetnym dodatkiem do diety: Działanie moczopędne: Dzięki wysokiej zawartości wody ...

Wysłałam mężowi złą wiadomość i odkryłam jego sekret

Budowanie Naszego Życia Ślub został niemal w całości opłacony przez moją rodzinę. Jego krewni przybyli uprzejmie i zaoferowali niewiele więcej ...

Cukrzyca i ból nóg: neuropatia?

2. Farmakologia przeciwbólowa 📌 Leki na neuropatię: → Kwas alfa-liponowy (przeciwutleniacz, poprawia funkcje nerwów). → Gabapentyna/pregabalina (łagodzą ból neuropatyczny). → Duloksetyna (działa przeciwbólowo i przeciwdepresyjnie). 📌 Unikaj: ❌ ...

Oto jak wyhodować w swoim ogródku nieograniczony zapas borówek

9.  Pielęgnacja zimowa i poza sezonem W chłodniejszych regionach: Zastosuj ściółkę, aby chronić korzenie przed mrozem. Unikaj przycinania po środku lata, ...

Leave a Comment