„To pewnie moja wina”: Nadmierne poczucie winy, ta cicha pułapka
To zdanie, wkradające się po nieszczęściu, nieporozumieniu lub nieudanej sytuacji, może wydawać się nieszkodliwe. Ale gdy się powtarza, może ujawnić tendencję do nadmiernego obwiniania siebie. A to powoli, ale nieuchronnie podważa pewność siebie.
U niektórych smutnych osób rozwija się prawdziwy „odruch winy”: czują się odpowiedzialni za wszystko, nawet za rzeczy, na które nie mają wpływu. Ten emocjonalny odruch może być wyczerpujący i autodestrukcyjny. Uświadomienie sobie, że nie wszystko jest w naszych rękach i że każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny, to już krok w kierunku bycia dla siebie bardziej życzliwym.
Niezbyt pocieszające „Wszystko w porządku”…
A co, jeśli prawdziwą czerwoną flagą jest to wymuszone „Wszystko w porządku”? Wiele osób używa tego zdania jak tarczy. Nie po to, żeby kłamać, ale dlatego, że nie wiedzą, jak wyrazić swoje uczucia. Albo dlatego, że nie chcą zawstydzić otoczenia.
W takich przypadkach to „wszystko w porządku” to nie tyle potwierdzenie, co mur ochronny. Mówi: „Nie mam siły, żeby się tłumaczyć”. Albo: „Nie chcę obciążać innych”. Przyznanie się do tego w sobie lub w przyjacielu otwiera drzwi, słucha, wyciąga rękę.


Yo Make również polubił
W pokoju unosił się zapach środka dezynfekującego i przepalonej kawy. Głowica ultrasonografu przesunęła się po mojej szyi; monitor zamigotał; twarz dr Kellera z spokojnej stała się kamienna.
Naleśniki ziemniaczane – coś pysznego
Kwas cytrynowy: 8 zaskakujących sposobów na jego wykorzystanie w domu
🍰 Ciasto Boston Cream Poke 🍰