1. Na patelni na średnim ogniu rozgrzej olej kokosowy.
2. Dodaj pokruszony imbir i czosnek i smaż, aż zaczną nabierać aromatu.
3. Dodaj posiekaną cebulę i zielone chilli. Smażyć, aż cebula stanie się przezroczysta.
4. Dodaj pokrojone pomidory i gotuj, aż zmiękną.
5. Wymieszać z kolendrą w proszku, czerwonym chili w proszku, kurkumą w proszku, garam masala, cukrem i solą. Dobrze wymieszaj.
6. Wbij 6 jajek na patelnię i wymieszaj je z powstałą mieszanką. Gotuj, aż jajka zostaną całkowicie ugotowane, a mieszanina sucha.
7. Udekoruj posiekanymi liśćmi kolendry. Zdjąć z ognia i ostudzić.
> Przygotuj ciasto:
1. Rozgrzej piekarnik do temperatury zalecanej na opakowaniu ciasta francuskiego.
2. Rozłóż arkusze ciasta francuskiego na lekko posypanej mąką powierzchni. Pokrój je w kwadraty o pożądanym rozmiarze.
> Złóż pufy:
1. Połóż porcję schłodzonego nadzienia jajecznego na środku każdego kwadratu ciasta.
2. Złóż ciasto na nadzienie, tworząc trójkąt lub prostokąt. Mocno dociśnij krawędzie, aby je uszczelnić.
3. Ubij pozostałe żółtko z mlekiem, aby uzyskać masę jajeczną. Posmaruj tą mieszanką wierzch trójkątów ciasta, aby uzyskać złote wykończenie.
> Gotuj:
1. Złożone bułki parzone układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
2. Piec w nagrzanym piekarniku zgodnie z instrukcją na opakowaniu ciasta francuskiego lub do momentu, aż ciasto nabierze złotobrązowego koloru i zacznie pęcznieć.
> Podaj:
1. Po ugotowaniu wyjmij parówkę z piekarnika i przed podaniem poczekaj, aż nieco ostygnie.
2. Ciesz się pysznymi ptysiami jajecznymi jako przekąską lub przystawką!


Yo Make również polubił
Zadzwoniła do mnie moja siostra, pilotka. „Muszę cię o coś dziwnego zapytać. Twój mąż… jest teraz w domu?” „Tak” – odpowiedziałam – „siedzi w salonie”. Jej głos zniżył się do szeptu. „To nie może być prawda. Bo właśnie go obserwuję z inną kobietą. Właśnie wsiedli na mój samolot do Paryża”. Właśnie usłyszałam, jak drzwi za mną się otwierają.
Ciasto brzoskwiniowe było bardzo łatwe do zrobienia!
„Płacenie rachunków nie tworzy rodziny” – powiedział mój tata w Święto Dziękczynienia. Mama pochyliła się i szepnęła: „Po prostu zazdrościsz swojemu bratu”. Uśmiechnąłem się, odsunąłem krzesło i powiedziałem: „To niech zapłaci 10 600 dolarów”. Wstałem więc i powiedziałem coś, czego mój tata nigdy nie zapomni…
O 3:14 rano zadzwonił do mnie mój 16-letni wnuk z Siódmego Komisariatu… i w „dowodach”, jakie mieli przeciwko niemu, brakowało jedynej istotnej części.