Uczeń wylewa kawę na nowego czarnoskórego kolegę z klasy – nieświadomego, że jest mistrzem taekwondo… – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Uczeń wylewa kawę na nowego czarnoskórego kolegę z klasy – nieświadomego, że jest mistrzem taekwondo…

Wziął głęboki oddech, otarł przód koszuli i odszedł – w milczeniu, lecz z wielkim ogniem w środku.

Gdy wychodzi ze stołówki, w jego głowie jest jedna myśl: To nie jest koniec.

Marcus nie przypuszczał, że wyniki działań zapoczątkuje ciąg wydarzeń, które wystawią na próbę nie tylko jego użycia, ale i zasady, a ostateczne ujawnienie jego działań przez cały czas szkoleń.

Do południa cała szkoła huczała od działki o „incydencji z kawą”. wrażenia, jak Marcus uderzeniowy krew; inni teżli, że po prostu się bał. Tak czy inaczej, był w centrum uwagi.

Zjadł lunch samotnie, ze słuchawkami w uszach, w milczeniu odtwarzając w pamięci tę chwilę. Nienawidził spojrzeniań, szeptów – ale najbardziej nienawidził tego, wszyscy patrzą na niego za słabego. Nie był. Był wyszkolony. Jeśli Tyler ponownie go zaatakuje, nie był pewien, czy uda mu się tym razem wyjść z tego cało.

Tego popołudnia zajęcia wf-u Marcusa podlega kontroli zwrotnym. Trener Reynolds rozwiązanie samoobrony, połączenie uczniów w pary do ćwiczeń. Los powiedział, że Marcusowi połączył nikt inny jak Tyler.

Silownia wypełniła się skrzypieniem na wyposażeniu, gdy wszyscy stosowali i wykonali. Tyler podawał się z pozytywnym uśmiechem i mruknął: „Założę się, że ci się podoba, co? W końcu możesz udawać twardzielę”.

Marcus kluczowy przejdź do konstrukcji, postępując zgodnie z trenerem. Ale kiedy Tyler popchnął, niepotrzebnie podczas ćwiczeń, opanowanie Marcusa konieczności usunięcia.

„Masz jakiś problem?” Pytanie spokojnie Marcus. „Ty” – uwolnienie Tylera. „Myślisz, że jesteś lepszy ode mnie, prawda? Nie będziesz taki spokojny, kiedy wytrę ciebie”. Trener Reynolds, zauważając, z podstawowej grupy. „Będziemy grać kontrolowane sparingi. Pamiętaj, to trening. Szanuj swojego partnera”.

Gdy Marcus i Tyler weszli na matę, energia na sali gimnastycznej uległa zmianie. Uczniowie tłoczyli się wokół, wyczuwając nadchodzącą burzę. Tyler strzelał kostkami palców, uśmiechając się z samozadowoleniem, a Marcus skłonił się z szacunkiem, zgodnie z tradycją. „Walcz!” – zasygnalizował trener.

Tyler rzucił się do ataku bez opamiętania, zadając chaotyczne ciosy bez żadnej formy. Marcus unikał ich z łatwością – jego ruchy były zwinne, wyrachowane i pełne dyscypliny. Szybkim blokiem i idealnie wymierzonym kopniakiem w żebra Tylera powalił go do tyłu. Wśród tłumu rozległy się westchnienia i pomruki zaskoczenia.

Pomimo narastającego wokół niego podniecenia, Marcus zachował spokój. Za każdym razem, gdy Tyler atakował, Marcus odpowiadał na niego płynnymi, kontrolowanymi kontrami – nigdy agresywnymi, nigdy efektownymi, po prostu skutecznymi. Każdy cios był precyzyjny, trafiał z zamiarem, a nie ze złością. Pod koniec rundy Tyler był zlany potem i ciężko oddychał, podczas gdy Marcus stał spokojnie i opanowany, ledwo słyszalnie zmęczony.

Trener zagwizdał, kończąc mecz. Skinął głową w stronę Marcusa.

„Tak to się robi” – powiedział. „Technika. Kontrola. Szacunek”.

Siłownia kipiała energią. Zwykła pewność siebie Tylera zniknęła, zastąpiona oszołomioną ciszą. Został upokorzony i wszyscy to widzieli. Marcus zszedł z maty – bez uśmieszku, bez dumnego spojrzenia. Nie próbował udowodnić, że jest lepszy – po prostu chciał, żeby nikt nim nie pomiatał.

Od tego dnia uczniowie zaczęli patrzeć na Marcusa inaczej. Nie był już tylko „nowym” – zasłużył na ich szacunek.

Następnego ranka Tyler unikał kontaktu wzrokowego na korytarzach. Tymczasem Marcusa wszędzie szły szepty i opowieści o sparingu. Niektórzy uczniowie wyolbrzymiali sprawę, inni szczegółowo opisywali każdy ruch. Ale jedno było pewne – Marcus zrobił wrażenie.

Nie zależało mu na popularności ani na uwadze. Chciał tylko, żeby zostawiono go w spokoju.

Tego popołudnia, pakując książki po szkole, Marcus zauważył kogoś kręcącego się przy drzwiach klasy. To był Tyler – tym razem sam, bez towarzyszy.

„Hej” – mruknął Tyler, poruszając się niespokojnie. „Yyy… co do wczoraj. I tej kawy. Przesadziłem.”

Marcus przyjrzał mu się uważnie. Czy to było szczere, czy to tylko kolejna ustawka? Ale w głosie Tylera było coś prawdziwego – niepewność, może nawet żal.

Marcus odpowiedział chłodno: „Nie musisz mnie lubić. Ale nie będziesz mnie więcej tak traktować”.

Tyler powoli skinął głową. „Tak… w porządku”. Zawahał się, po czym dodał: „Jesteś dobry. Nie spodziewałem się tego”.

To nie były idealne przeprosiny, ale wystarczyły. Marcus je przyjął. Wiedział, że nie cały szacunek wynika z przyjaźni – czasami wynikał z jasno określonych granic.

W kolejnych tygodniach incydent w stołówce stał się odległym wspomnieniem. Tyler złagodził swoje zachowanie. Nigdy nie zaprzyjaźnił się z Marcusem, ale łączyło ich niewypowiedziane porozumienie – cichy rozejm.

Marcus jest członkiem szkolnego zespołu sztuk walki, gdzie jego talent jest szybko połączony z pozycjami lidera. Młodsi uczniowie podziwiali go nie tylko za umiejętności, ale także za spokój i normy siebie, jakie emanował. Przenieś dalej na, czego nauczy go trener: prawdziwa siła, która potrafi, kiedy nie uderzy.

Kilka miesięcy później Marcus stał na szczycie wyników taekwondo, a za nim wisiał baner Lincoln High. Na trybunach jego członków z klasy – w tym Tyler – dopingowali go.

Kiedy wyszedł na ring, jego myśli, które nastąpiły po upokarzającym dnia w kuchni – parzenie gorącej herbaty, śmiechu, wstydu. Ale teraz górował – nie tylko jako wojownik, ale jako ktoś, kto udowodnił swoją wartość uczciwości, a nie pięściarzami.

Gdy sędzia uniósł rękę w gescie zwycięstwa tłumu, wybuchł wiwatami. Marcus powstał – nie z powodu trofeum, ale z powodu wszystkiego, co go tam zaprowadziło.

Od tego dnia nikt w Lincoln High nie wątpił już w Marcusa Johnsona.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Moja córka powiedziała mi, że albo muszę dostosować się do oczekiwań jej męża, albo się przeprowadzić

Drzwi zamknęły się za mną z cichym, ostatecznym dźwiękiem, który rozniósł się echem po pustej ulicy, gdy zmierzałem do małego ...

Spalaj tłuszcz z brzucha jak szalony dzięki temu detoksykującemu napojowi

Połącz wszystkie składniki w małym dzbanku lub szklance i wymieszaj. Podawaj natychmiast z kilkoma kostkami lodu. Zaleca się picie na ...

Jedna witamina, która otwiera naczynia krwionośne i poprawia krążenie

Czy wiesz, że istnieje substancja związana z witaminą B3, która może pomóc osobom mającym problemy z chodzeniem z powodu słabego ...

Tajemnice hotelowe: dlaczego tak ważne jest, aby odłączyć telewizor natychmiast po przyjeździe

Beaucoup d’hôtels équipent leurs chambres de Smart TV connectées à Internet. Si ces appareils ne soJeśli nie są odpowiednio zabezpieczone, mogą ...

Leave a Comment