Zacznij od wlania 1 l wody. Następnie dodaj 250 gramów soli kuchennej. Wymieszaj te dwa składniki, aż sól całkowicie się rozpuści. Teraz weź 100 ml octu i wlej go do środka. Na koniec dodaj trochę płynu do mycia naczyń, nawet te 100 ml wystarczy.
Naturalna trucizna na chwasty
Dobrze wymieszaj, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły. Gdy roztwór będzie gotowy, przelej go do butelki. Zrób mały otwór w nakrętce, aby zniknęły tylko chwasty. Ważne jest, aby wylewać ten roztwór tylko na rośliny, których nie chcesz w swoim ogrodzie, te niechciane.
Będziesz musiał poczekać kilka dni, aby zobaczyć rezultaty. Po kilku dniach rośliny zaczną wysychać i będziesz mógł je wyrzucić. Następnie radzimy ponownie wylać ten roztwór podczas usuwania chwastów. To z pewnością nie jest trwałe rozwiązanie.
Inne metody usuwania niechcianych chwastów
To nie jest jedyna metoda. W rzeczywistości możesz również użyć po prostu sody oczyszczonej. Wystarczy wziąć butelkę i wlać do niej 1 l wody i 10 gramów sody oczyszczonej. Wstrząsnąć i wlać tylko w miejscach, w których rośliny są najbardziej rozpowszechnione. Alternatywnie możesz również wlać sodę oczyszczoną bezpośrednio na rośliny.
Ale są pewne uwagi. Niezależnie od tego, czy jest to naturalna trucizna z przepisu przed, czy z sodą oczyszczoną, ważne jest, aby nie wylewać tych roztworów na rośliny, gdy temperatura przekracza 35°C. Najlepiej zrobić to wieczorem, gdy słońce zachodzi. Spróbuj sam


Yo Make również polubił
Moja teściowa chciała przeszukać mój pokój, ale zaczęła krzyczeć i poczuła się upokorzona…
Sekret Idealnych Käseball – Wyjątkowe Kule Serowe, Które Podbiją Twoje Podniebienie
Mój mąż uważał, że nie mam mu nic do zaoferowania i zostawił mnie dla mojej najlepszej przyjaciółki. Nie miał pojęcia, że potajemnie zarabiam 450 000 dolarów rocznie, dopóki prawda nie wyszła na jaw.
Nowy chłopak mojej siostry wyśmiał mnie przy obiedzie – wszyscy się śmiali. Mama kazała mi „przestać psuć rodzinie wizerunek”. Tata dodał: „Niektórzy ludzie po prostu nie znoszą docinków!”. Siostra się zgodziła: „Wreszcie ktoś, kto widzi ją taką, jaka jest naprawdę!”. Więc pozwoliłam im mówić… Dopóki nie wspomniał o swojej pracy, wtedy wyciągnęłam telefon – ich twarze zbladły…