Zabiera swoją ukochaną do pięciogwiazdkowego hotelu, ale jest w szoku, gdy do środka wchodzi jego żona jako NOWA właścicielka. – Page 3 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Zabiera swoją ukochaną do pięciogwiazdkowego hotelu, ale jest w szoku, gdy do środka wchodzi jego żona jako NOWA właścicielka.

„To pani Briones” – poprawiła go. „A raczej znowu będzie to panna Jimena Whitmore. Zachowuję swoje nazwisko. Kobieta, która czekała na ciebie w domu latami, odeszła”.

Tomás otworzył drzwi. Hol wydawał się większy i zimniejszy. Recepcjonista nie podniósł wzroku. Boy hotelowy otworzył mu drzwi wejściowe bez słowa.

Wszyscy wiedzieli.

Na ulicy zawibrował mu telefon komórkowy. Wiadomość od Nadii.

Przepraszam, ale nie chcę cię więcej widzieć. Nie wciągaj mnie w swoje problemy. Proszę, nie szukaj mnie.

Kolejna wiadomość. Od Jimeny.

Anulowałem kartę, której użyłeś do opłacenia hotelu. Znajdź sposób na dotarcie na swoją „konferencję”. Dobranoc.

Tomás odłożył telefon i nie odpowiedział. W niecałą godzinę stracił żonę, kochankę, dom i godność. Wszystko dlatego, że myślał, że nigdy go nie złapią.

Na górze, na najwyższym piętrze, Jimena wróciła do swojego biura. Adrenalina zaczęła opadać. Hotel wrócił do swojego zwykłego rytmu: walizki toczyły się, telefony dzwoniły, pracownicy pracowali.

Mariana pożegnała się, aby dopiąć szczegóły pozwu. Jimena stała samotnie, patrząc na miasto przez okno.

Poczuła coś nowego w piersi: lekkość.

Przez lata nosiła w sobie ciężar kłamstwa, podejrzeń, bólu odwracania wzroku. Tej nocy w końcu dała temu wyraz.

Zadzwonił telefon w biurze.

„Tak?” odpowiedziała.

„Jime” – powiedział głos jej partnera – „właśnie potwierdzili umowę na hotel w Guadalajarze. Jeśli podpiszemy w tym tygodniu, to będzie nasza czwarta”.

Uśmiechnęła się.

„Doskonale. Opowiedz mi wszystko.”

Sześć miesięcy później Jimena stanęła przed kolejną czerwoną wstęgą z nożyczkami w dłoni. Tego ranka otwierano jej czwarty hotel, z prasą, inwestorami i kamerami wszędzie. Belmont Reforma stał się klejnotem jej małego imperium, słynącego z elegancji… i dyskrecji.

Obok niej, uważnie przeglądając program, stała Nadia. Beżowy kostium biznesowy, na plakietce widniał napis „Dyrektor Marketingu”.

„Nie musiałaś tego dla mnie robić” – powiedziała jej Nadia, kiedy Jimena zaproponowała jej tę pracę.

„Ty też dałeś się oszukać” – odpowiedziała Jimena. „A poza tym jesteś dobry w tym, co robisz. Wierzę w drugą szansę. Tyle że niektórzy już wykorzystali swoją”.

Nadia przyjęła propozycję ze łzami w oczach.

Teraz, gdy fotografowie szukali najlepszego ujęcia, Jimena myślała o kobiecie, jaką kiedyś była: tej, która czekała bezsennie, zerkając na zegarek, tej, która wierzyła bez dowodów, tej, która porzucała swoje życie dla czyichś planów.

Ta kobieta zniknęła.

Ale nie zastąpiła jej ktoś zgorzkniały. Jimena Whitmore czuła się silna, zadowolona, ​​spokojna. Przekształciła zdradę w motywację, ból w siłę napędową. Przestała być „żoną Tomása”, a stała się kimś o wiele ważniejszym: sobą.

Przecięła wstęgę przy oklaskach.

W nowym holu panował gwar. Kelnerzy z tacami, uśmiechnięci recepcjoniści, ciekawscy goście. Jimena przyglądała im się przez chwilę, po czym wzięła głęboki oddech.

Czasem, gdy nad miastem zapadała noc, a ona zostawała sama, żeby podpisać dokumenty, przypominała sobie tę scenę z Belmont: Tomás wchodzący ramię w ramię z inną kobietą, dokładnie w chwili, gdy ją zobaczył przed recepcją, a w jego oczach malował się cień strachu.

Nie wspominała tego z przyjemnością ani niechęcią. Pamiętała to jako punkt krytyczny.

W chwili, gdy przestała być oszukaną kobietą… i stała się kobietą, która wybiera siebie.

A to, pomyślała, widząc swoje nazwisko na tabliczce z napisem „Właściciel”, jest warte więcej niż jakakolwiek zemsta.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Na pogrzebie mojego męża jego brat wyszeptał: „On coś przed tobą ukrywał”. Kilka minut później, gdy ksiądz przeczytał list, wszystkie oczy zwróciły się na mnie.

„Znajdę ją” – powiedziałem. „Kimkolwiek ona jest, muszę to wiedzieć”. Kilka dni później poszedłem do domu Thomasa i zażądałem odpowiedzi ...

W Wigilię w Chicago moja siostra odkryła sekret — i cała rodzina odwróciła się ode mnie.

Gregory wyprostował się, jego głos był gładki i wyćwiczony. „Coś sprawiedliwego. Kilka milionów odłożonych, żebyśmy wszyscy mogli czuć się bezpiecznie” ...

Tajna broń na chleb z supermarketu: pikantna focaccia z ciecierzycą i pieczoną papryką

Przygotuj nadzienie: W małej misce wymieszaj przeciśnięty przez praskę czosnek, oliwę, skórkę z cytryny i paprykę. Odłożyć na bok. Drugie ...

Czy budzisz się między 3 a 5 rano? Neurobiolodzy twierdzą, że Twój mózg może wysyłać Ci ostrzeżenie.

Śpij dłużej w weekendy, ale badania pokazują, że ta strategia nie zawsze działa. Jedno z badań wykazało, że regeneracja po ...

Leave a Comment