Czułam się jak bohaterka komedii romantycznej — w sukni wieczorowej, z kieliszkiem niedopitego szampana w taksówce, obok męża, który nagle znów stał się nieprzewidywalny i romantyczny jak w młodości.
Studio było dokładnie takie, o jakim marzyłam — przestronne, z wysokimi sufitami i dużymi oknami, podzielone na strefę roboczą i showroom.
Nowoczesne wyposażenie, próbki materiałów, katalogi, a nawet stół kreślarski, którym zachwycałam się w sklepie na początku naszego małżeństwa.
— Podoba się? — Pavel patrzył na mnie z podekscytowaniem, jakby to on dostawał prezent, a nie ja.
— To… idealne, — obeszłam pomieszczenie, dotykając każdego szczegółu. — Ale jak to wszystko zorganizowałeś? I za jakie pieniądze? Zawsze wszystko omawialiśmy razem.
Pavel uśmiechnął się nieśmiało.
— Pamiętasz nagrodę, którą otrzymałem pięć lat temu? Powiedziałem, że połowę zainwestowałem w akcje.
W rzeczywistości kupiłem ten lokal. Potem powoli odkładałem, brałem dodatkowe projekty.
Czasami trzeba było kombinować z budżetem rodzinnym…
— Poczekaj, — przypomniałam sobie nagle — a remont łazienki, który zawsze odkładaliśmy z powodu braku pieniędzy?
— Pieniądze były, — przyznał Pavel. — Ale gdybyśmy zrobili remont, trzeba byłoby odłożyć zakup wyposażenia do studia. Wybrałem studio.
— Jesteś niesamowity, — pokręciłam głową. — Ale nigdy więcej tak nie rób. Żadnych sekretów, żadnych kłamstw, nawet w dobrej wierze. Te trzy lata, kiedy myślałam, że mnie zdradzasz, były koszmarem.
Pavel objął mnie.
— Obiecuję. Koniec z sekretami. Chociaż teraz, gdy będziesz miała własny biznes, może to ty będziesz zostawać późno i tajemniczo rozmawiać przez telefon z klientami.
Zaśmialiśmy się i zrozumiałam, że ten moment będzie pamiętany przez całe życie.
Moje pięćdziesiąte urodziny, początek nowego etapu w karierze i małżeństwie, niespodziewana przygoda.


Yo Make również polubił
Mogłabym je jeść niemal codziennie: Placki jogurtowo-jabłkowe w 3 minuty
Znajdują ciało młodej córki… Zobacz więcej
Domowy chorizo
Co skłoniło mnie do pójścia za synem po szkole, po odkryciu pieluch w jego torbie