Obecnie ludzie myślą o „śnie” jako o formule: idealnych 8 godzin snu. Ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, skąd wzięła się ta zasada? I czy każdy naprawdę potrzebuje 8 godzin snu dziennie? Prawda jest taka, że ta nowoczesna idea nie ma solidnych podstaw naukowych; narodziła się w czysto ekonomicznym kontekście.
Zacznijmy od początku…
Pochodzenie zasady: 8-8-8… podział fabryczny!
W 1817 roku, pośród wielkich zmian rewolucji przemysłowej, Robert Owen, czołowy walijski producent, wymyślił chwytliwe hasło:
« 8 godzin pracy, 8 godzin zabawy, 8 godzin odpoczynku. »
Hasło to nie opierało się na badaniach naukowych ani medycznych, ale powstało w wyniku próby zrównoważenia wymagań produkcji przemysłowej z pewną ilością odpoczynku dla pracowników, pod presją związków zawodowych.
Od tego czasu zasada ta została utrwalona w
umysłach ludzi, aż stała się niepisanym prawem, którego wszyscy musieli przestrzegać.
Ale… czy ludzie zawsze tak spali? Prosta odpowiedź brzmi: nie.
Spanie na dwie zmiany: pierwotny wzorzec człowieka
Przed fabrykami, żarówkami, zegarami cyfrowymi… cykle snu ludzi były bardzo różne.
Badania historyczne, szczególnie te przeprowadzone przez historyka A. Rogera Ekircha, pokazują, że ludzie w średniowieczu i wcześniej spali w dwóch fazach:
Faza 1: Od zachodu słońca do północy (3 do 4 godzin).
Czuwanie w nocy: trwa od jednej do dwóch godzin.
Faza 2: Od północy do wschodu słońca (kolejne 3 do 4 godzin).
Podczas tego krótkiego okresu czuwania ludzie robili wiele rzeczy:
Modlili się lub medytowali.
Wykonywali prace domowe
Rozmawiali z sąsiadami.
Wykonywali pracę


Yo Make również polubił
W noc poślubną moja żona nie chciała się do mnie zbliżać — gdy w końcu podniosłem koc, to, co zobaczyłem, sprawiło, że padłem na kolana i prosiłem ją o wybaczenie
Rasistowska policja oskarża 8-letnią czarnoskórą dziewczynkę o kradzież – 5 minut później podchodzi jej ojciec i sprawia, że policjant blednie…
Trik hydrauliczny, który uratuje Cię przed dużym problemem
Moja sześcioletnia córka i ja zmieniałyśmy pieluchę nowonarodzonemu dziecku mojej siostry, gdy ona wskazała na swoją małą kuzynkę i zapytała: „Mamo, co to jest?”