Zawsze myślałam, że wiem, jak będzie wyglądał mój dzień ślubu – białe róże, łagodna muzyka, szeptane przysięgi małżeńskie wśród łez radości. Wyobrażałam sobie Matthew stojącego na końcu nawy, czekającego na mnie z tym krzywym uśmiechem, który miał na twarzy, gdy się denerwował.
Ale nigdy nie wyobrażałem sobie, że dwaj chłopcy w szarych garniturach skradną całe show.
Pół roku przed ślubem
Wszystko zaczęło się tego dnia, kiedy moja siostra Olivia zadzwoniła do mnie z płaczem. Jej rozwód właśnie się zakończył i zmagała się z problemami – emocjonalnymi, finansowymi, na wszelkie możliwe sposoby. Jej synowie bliźniacy, Liam i Logan, mieli zaledwie cztery lata i nie chciała, żeby widzieli, jak się rozpada.
„Czy możemy u ciebie chwilę zostać?” – zapytała cicho. „Tylko do czasu, aż znajdę nowe miejsce?”
Matthew i ja nie wahaliśmy się. Mieliśmy przestrzeń. I co więcej, mieliśmy miłość do ofiarowania.
Kiedy się wprowadzili, nasz cichy dom zamienił się w wir małych skarpetek, rozlanego soku i bajek na dobranoc. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie było chaosu. Ale to był piękny chaos.
Chłopcy wnieśli radość, której braku nie byliśmy świadomi. Przytulali się do mnie na kanapie, gdy przeglądałam ślubne magazyny. Logan kiedyś zapytał, czy może założyć pelerynę na ślub. Liam chciał wiedzieć, czy będzie tort „z idealnym lukrem”.
Pewnej nocy, gdy przymierzałam buty ślubne w salonie, Liam wskoczył mi na kolana.
„Ciociu Emmo” – wyszeptał – „czy ja też mogę być twoim księciem?”


Yo Make również polubił
Koszyczki z jabłkami z ciasta francuskiego
Jak przechowywać granaty przez 12 miesięcy i zachować ich świeżość oraz smak
1000 razy silniejszy niż botoks! Naturalny krem kolagenowy z aloesem, który usuwa wszystkie zmarszczki
Jeśli masz jedną pierś z kurczaka i jajka, przygotuj ten pyszny przepis!