Moja przyrodnia siostra nazwała mnie „martwym balastem” i zabroniła mi wstępu na zjazd rodzinny – więc po cichu ukradłam tę datę i patrzyłam, kto mnie wybierze – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Moja przyrodnia siostra nazwała mnie „martwym balastem” i zabroniła mi wstępu na zjazd rodzinny – więc po cichu ukradłam tę datę i patrzyłam, kto mnie wybierze

Moja przyrodnia siostra powiedziała: „Nie jesteś zaproszona na zjazd rodzinny”, ale potem na jej zjeździe nikt się nie pojawił.

Wszystko zaczęło się trzy miesiące temu, kiedy tata poślubił Brendę.

W ciągu tygodnia jej córka Tiffany uznała, że ​​nie pasuję do tego miejsca. Na przyjęciu zaręczynowym szepnęła krewnym, że jestem tylko dzieckiem taty z jego „pierwszego błędu”. Na ślubie wygłosiła toast za to, że jej mama w końcu znalazła „prawdziwą rodzinę”, podkreślając słowo „prawdziwą”, patrząc mi prosto w oczy.

Zaproszenie na zjazd zostało wysłane w lipcu. Było to duże, rodzinne spotkanie w domku nad jeziorem, należącym do rodziców Brendy. Pływanie, grill, wszystko.

Kiedy zapytałem tatę o datę, abym mógł poprosić o urlop w pracy, spojrzał na mnie dziwnie.

„Właściwie to Tiffany zajmuje się w tym roku zaproszeniami” – powiedział ostrożnie. „Jestem pewien, że się odezwie”.

Nigdy tego nie zrobiła.

Zamiast tego dowiedziałem się przez telefon taty. Zostawił go na blacie kuchennym, kiedy brał prysznic. Na czacie grupowym o nazwie „prawdziwe spotkanie rodzinne” było około czterdziestu osób. Mojego nazwiska nie było na liście. Były wiadomości o tym, żeby zabrać sałatkę ziemniaczaną, kto kogo wiózł, czy jezioro będzie wystarczająco ciepłe do jazdy na skuterze wodnym.

Tiffany napisała: „To dla rodziny więzów krwi i ludzi, którzy naprawdę się liczą. W końcu możemy świętować bez zbędnego balastu”.

Zrobiłem zrzuty ekranu i nic nie powiedziałem.

Spotkanie zaplanowano na 15 sierpnia.

Dwa tygodnie wcześniej zacząłem planować własne. Zadzwoniłem do rodziny mamy, ciotek, wujków i kuzynów, z którymi dorastałem przed rozwodem. Potem do rodzeństwa taty, tych, którzy znali mnie od urodzenia i którzy co roku wysyłali mi kartki urodzinowe, nawet po jego ponownym ślubie. Do jego rodziców, do moich dziadków, którzy nauczyli mnie łowić ryby. Nawet do najlepszego przyjaciela taty ze studiów, który był dla mnie praktycznie wujkiem.

Wysłałem prostą wiadomość: Małe spotkanie u mnie w mieszkaniu. 15 sierpnia. Bardzo chętnie się z tobą spotkam. Minęło za dużo czasu.

Potwierdzono czterdzieści trzy osoby.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Rybik Srebrzysty w Domu: Jak Chronić Swoje Mieszkanie i Utrzymać Higienę

Wprowadzenie Rybik srebrzysty to mały, niepozorny owad, który może pojawić się w naszych domach, szczególnie w wilgotnych i ciepłych miejscach ...

Masz guzek na szyi? Za uchem lub za uchem, oto co musisz wiedzieć

Guzki mogą rozwijać się na szyi lub za uchem. Przyczyny mogą być różne, od łagodnych schorzeń skóry, takich jak trądzik, ...

7 objawów zapalenia stawów, których nie wolno ignorować

Jeśli żyjesz z zapaleniem stawów, prawdopodobnie nauczyłeś się rozpoznawać, kiedy ból można przeczekać, a kiedy należy skonsultować się z lekarzem ...

Leave a Comment