Zaprowadziłem ją do jadalni, zauważając, jak lekko drżały jej ręce, gdy odkładała torebkę.
„Zrobiłam twoje ulubione kanapki z ogórkiem i to cytrynowe ciasto, które pochwaliłeś w zeszłe Święta Wielkanocne.”
Zdobyła się na słaby uśmiech, ale nie dotknęła jedzenia, które starannie ułożyłem. Zamiast tego wpatrywała się w swoje złożone dłonie, z kostkami pobielałymi od napięcia.
„Sage, co się stało? Wyglądasz, jakbyś zobaczył ducha.”
Wtedy podniosła wzrok, a ja dostrzegłem coś w jej zielonych oczach, co zmroziło mi krew w żyłach.
Ból. Wina. A pod tym wszystkim desperacka miłość.
„Naen, muszę ci coś powiedzieć i nie wiem, jak to zrobić, żeby nie zniszczyć wszystkiego.”
Serce zaczęło mi walić, ale starałem się mówić spokojnie.
„Cokolwiek to jest, możemy to wspólnie rozwiązać”.
Sage westchnęła drżącym głosem, a w jej oczach zebrały się łzy.
„Chodzi o Ember i… i Damona.”
Świat lekko się przechylił, ale zmusiłem się, by pozostać nieruchomo, spokojnie składając ręce na kolanach.
„A co z nimi?”
„Oni mają romans.”
Słowa wyrwały się jej z gardła w pośpiechu, jakby powstrzymywała je tak długo, że wytworzyło się w nich napięcie.
„Wiem od tygodni. Widziałam ich razem w tej małej kawiarni w centrum, tej niedaleko biura Damona. Trzymali się… trzymali za ręce, całowali, zachowywali się jak kochankowie”.
Poczułem, jak coś we mnie pęka, niczym lód pękający na zamarzniętym stawie, ale mój głos pozostał spokojny.
„Jesteś pewien?”
Sage skinęła głową ze smutkiem.


Yo Make również polubił
Batony sernikowe z creme brulee
Całkowicie naturalny „tajny” napój detoksykacyjny
Sernik z Mlekiem Skondensowanym
Wszystko, czego potrzebujesz, to nadtlenek wodoru, aby rozwiązać duży problem w łazience