„Skonfrontowałem się z Ember. Nawet nie próbowała zaprzeczyć. Po prostu się roześmiała i powiedziała, że to nie moja sprawa. Ale Naen, to, co o tobie powiedziała…”
Jej głos całkowicie się załamał.
„Co takiego?” – zapytałem, choć część mnie nie chciała tego wiedzieć.
„Powiedziała, że jesteś stary i nudny, że Damon zasługuje na kogoś lepszego. Powiedziała, że po sfinalizowaniu rozwodu dopilnuje, żebyś dostał jak najmniej. Planowała to, Naen. Wszystko. Wyszła za mąż za Wade’a, żeby zbliżyć się do rodziny, do pieniędzy. Pracowała nad Damonem od miesięcy.”
Pokój zawirował wokół mnie, ale chwyciłem krawędź stołu i nie puściłem.
Czterdzieści dwa lata małżeństwa. Syn, którego wychowałam z miłością i oddaniem. Synowa, którą powitałam z otwartymi ramionami.
Wszystko rozpada się z powodu chciwości i zdrady.
„Dlaczego mi to mówisz?” – wyszeptałam.
Sage sięgnęła przez stół i chwyciła moją dłoń.
„Bo to jest złe. Bo byłeś dla naszej rodziny po prostu dobry i na to nie zasługujesz. Bo Wade nie zasługuje na małżeństwo z kimś, kto jest zdolny do takiego oszustwa”.
Zatrzymała się i przetarła oczy wolną ręką.
„A ponieważ kocham mojego siostrzeńca, nie mogę znieść widoku Ember niszczącej wszystko, co dobre w tej rodzinie”.
Wpatrywałem się w nasze złączone dłonie – moją pomarszczoną i pooraną plamami starości, jej zaś gładką i młodą.
„Czy Wade wie?”
„Nie. I nie wiem, czy powinnam mu powiedzieć. To by go zniszczyło.”
Uwolniłam rękę i powoli wstałam, podchodząc do okna z widokiem na ogród, który razem z Damonem założyliśmy w dzieciństwie. Róże były w pełnym rozkwicie, ich czerwone płatki kontrastowały z zielenią liści.
Wszystko wyglądało tak normalnie, tak spokojnie.
Ale pod spodem korzenie gniły.
„Co zrobisz?” zapytała Sage za mną.
Odwróciłem się do niej i coś we mnie drgnęło. Początkowy szok ustąpił miejsca czemuś chłodniejszemu, bardziej wyrachowanemu.
Całe dorosłe życie spędziłem na dbaniu o innych, łagodzeniu problemów, utrzymywaniu pokoju. Ale to nie było coś, co dało się załagodzić.
„Nic” – odpowiedziałem spokojnie.
Oczy Sage’a rozszerzyły się.
“Nic?”
„Udam, że nigdy nie słyszałam tej rozmowy. Będę się uśmiechać i udawać oddaną żonę i matkę, i pozwolę im myśleć, że wygrywają”.
„Ale Naen—”
„Sage, kochanie, niektóre gry wymagają cierpliwości. A ja jestem cierpliwa od bardzo dawna”.
Usiadłem z powrotem i pewnymi rękami nalałem sobie filiżankę herbaty.
„Powiedz mi, czy Ember wie, że tu jesteś?”
„Nie. Ona myśli, że jestem w pracy.”
„Dobrze. Tak musi pozostać.”
Spojrzałem jej w oczy i chyba dostrzegła w nich coś, co ją zaskoczyło, bo lekko się odsunęła.
„Możesz to dla mnie zrobić? Możesz udawać, że nigdy mi nie mówiłeś?”
Sage powoli skinęła głową.
„A co z Wade’em? Co z twoim małżeństwem?”
Wziąłem łyk herbaty, pozwalając, by znajomy rytuał uspokoił moje galopujące myśli.
„Niektórych bitew nie wygrywa się, szarżując z pełną siłą, kochanie. Czasami trzeba pozwolić wrogom myśleć, że już wygrali”.


Yo Make również polubił
Moja bogata siostra niespodziewanie znalazła mnie śpiącą pod mostem — zmęczoną, samotną i niemającą dokąd pójść.
Nadciśnienie i tabletki nasenne
Poranne korzyści z nawodnienia
Mój ojciec miał 60 lat, kiedy poślubił dziewczynę młodszą od siebie o 30 lat. W dniu ślubu z komnaty weselnej nagle rozległy się krzyki młodej panny młodej. Kiedy wpadliśmy przez drzwi i weszliśmy do środka, wszyscy oniemiali.