Nacisnęłam przycisk „odtwórz”. – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Nacisnęłam przycisk „odtwórz”.

— Właśnie — przerwałam mu. — Nie wiedziałeś. Bo nie chciałeś wiedzieć. Bo wolałeś patrzeć w bok, gdy twoja matka obrzucała mnie oszczerstwami.

Marianne podniosła na mnie wzrok. Zniknęła z niej cała wcześniejsza buta. Została tylko starzejąca się kobieta, zmęczona, zaplątana we własne lęki i błędy.

— Nie chciałam, żeby to tak wyszło. Chciałam tylko trochę czasu. Trochę oddechu… — szepnęła. — Myślałam, że nikt się nie dowie…

Kapitan powoli schował notes do kieszeni.

— Wobec przedstawionych dowodów nie ma podstaw, by kontynuować dochodzenie przeciwko pani Irinie. Co więcej — mamy tu do czynienia z próbą fałszywego oskarżenia. Ale to już zależy od pani Iriny, czy będzie chciała zgłosić kontrzarzut.

Spojrzałam na niego i pokręciłam głową.

— Nie. Wystarczy mi prawda.

Kapitan skinął głową.

— W takim razie życzę państwu spokojnego wieczoru. I może… więcej rozmów, zanim pojawi się policja.

Wyszli. Zatrzasnęły się za nimi drzwi, a wraz z nimi opadł kurz napięcia, który zawisł w całym domu.

Peter stał wciąż przy ścianie, jakby nie mógł się ruszyć.

— Nie wiem, co powiedzieć… — zaczął.

— Może spróbuj od: „przepraszam”? — zapytałam spokojnie.

Podszedł bliżej. Twarz miał zniszczoną emocjami, których najwyraźniej nie umiał nazwać.

— Przepraszam, Irino. Nie zareagowałem. Nie stanąłem po twojej stronie. A powinienem.

— Tak. Powinieneś.

— Czy mogę… czy jeszcze mogę coś naprawić?

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Leave a Comment