Opis: Ten przepis to klucz do przygotowania perfekcyjnych, domowych pączków.
Puszyste, miękkie w środku, z idealnie zarumienioną skórką, po prostu rozpływają się w ustach!
Przygotowanie może zająć trochę czasu, ale efekt jest tego warty. Idealne na Tłusty Czwartek, karnawał lub po prostu, gdy najdzie ochota na coś słodkiego.
Z podanych składników wychodzi około 32 pączków.
Składniki:
1 kg mąki pszennej (typ 500)
¾ szklanki drobnego cukru
150 g masła
10 żółtek jaj
500 ml mleka
50 g świeżych drożdży
1 opakowanie cukru wanilinowego (16 g)
Szczypta soli
2 łyżki spirytusu
Olej lub smalec do smażenia (około 2 litrów)
2 szklanki cukru pudru
Kilka łyżek gorącej wody
Ulubione nadzienie (np. dżem, marmolada, budyń)
Dodatkowo:
Duża miska
Mała miseczka
Garnek
Patelnia lub frytkownica
Papierowy ręcznik
Termometr do oleju (opcjonalnie)
Przygotowanie:
Przygotowanie Rozczynu:
Do małej miseczki wkrusz 50 g świeżych drożdży. Dodaj 2 łyżki cukru (z odmierzonej wcześniej ilości ¾ szklanki) i rozetrzyj drożdże z cukrem na płynną masę.
Dodaj 2 łyżki mąki (z odmierzonego wcześniej 1 kg mąki) i wymieszaj.
Wlej ½ szklanki ciepłego (nie gorącego) mleka, wymieszaj.
Przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na około 30 minut, aż drożdże zaczną pracować i zwiększą swoją objętość.
Przygotowanie Ciasta:
W dużej misce umieść 10 żółtek jaj (w temperaturze pokojowej), pozostały cukier (z odmierzonej ilości ¾ szklanki) i cukier wanilinowy. Ubijaj mikserem, aż masa będzie jasna i puszysta.
Do wyrośniętego rozczynu dodaj pozostałą mąkę, pozostałe ciepłe mleko, szczyptę soli, ubite żółtka z cukrem.
Zagnieć ciasto ręcznie lub mikserem z hakiem przez około 15 minut, aż będzie elastyczne.
Dodanie Masła i Spirytusu:


Yo Make również polubił
Na ślubie swojego udanego syna pojawiła się para starszych żebraków; stali tam drżąc przez całe przyjęcie, nieproszeni… aż nagle stało się coś nieoczekiwanego.
Mój tata rzucił moje prezenty świąteczne w śnieg i krzyczał: „Wynoście się z mojego domu!”… Dwie godziny później policja zapukała do drzwi, aby eksmitować „dzikich lokatorów” mieszkających w moim domu
8-letnia dziewczynka została przesłuchana przez funkcjonariusza, który „pomyślał, że coś jest nie tak”. Nie rozumiała, dlaczego ludzie się na nią gapią – dlaczego patrzą na nią inaczej. Pięć minut później przybył jej ojciec. Nie podniósł głosu, ale to, co powiedział, sprawiło, że funkcjonariusz zamarł. Ta jedna chwila na zawsze zmieniła sposób, w jaki wszyscy postrzegali różnice.
Porzuciłam karierę i życie, by opiekować się mamą, a moja rodzina oddała wszystko mojemu idealnemu bratu — ale nie mieli pojęcia, że wiele lat wcześniej legalnie przeniosłam majątek wart 3 miliony dolarów.